Dziennik Gazeta Prawana logo

Goldfrapp jak z czarno-białego filmu o miłości

7 listopada 2013, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Goldfrapp
Goldfrapp/EMI Music
Londyński duet Alison Goldfrapp i Willa Gregory'ego powraca z szóstym krążkiem.

Zaskakują na nim, podobnie jak uczynili to na debiucie "Felt Mountain" (2000) i późniejszych odważnych elektronicznie krążkach. Po poprzednim skocznym materiale teraz wypuścili baśniową, wyciszoną opowieść, która mogłaby być soundtrackiem dla pięknego, czarno-białego filmu o miłości.

Bohaterem każdej piosenki na "Tales of Us" jest inna postać. Historiom towarzyszą rozmarzone dźwięki gitary akustycznej i delikatna elektronika. Alison Goldfrapp dokłada do tego łagodny, eteryczny wokal. Zgoda, "Tales of Us" pewnie nie wpadnie każdemu w ucho po pierwszym przesłuchaniu. Warto jednak wieczorem przysiąść wygodnie, przygotować gorący napar i poświęcić kilkadziesiąt minut na nowy Goldfrapp. To jak pobyt w kinie, tylko obraz musicie wyobrazić sobie sami.

GOLDFRAPP | Tales of Us | Mute/EMI Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj