Zaginione ogniwo. Roger Waters "Is This The Life We Really Want?" [RECENZJA]

| Aktualizacja:

Fani Rogera Watersa bez wątpienia zasłużyli na to, by ich mistrz dał mi jeszcze jedną, rockową płytę. I nie zdziwię się, jeśli fani Pink Floyd i wyznawcy Watersa długo nie będą "Is This The Life We Really Want" wyjmować z odtwarzacza. Choć oczywiście znajdą się i tacy, którzy wyślą rockmana na zasłużoną emeryturę, przeklinając pod nosem jego wpływ na gusta milionów słuchaczy.

wróć do artykułu
  • ~Weredyk
    (2017-07-03 14:37)
    Raczej kicha! Podobnie jak solowy Gilmour. The Dark Side of The Moon to to niestety juz nie jest.
  • ~autor nieznany
    (2017-07-03 15:31)
    Déjà-vu ale nie do konca, podobne, ale juz nie to
  • ~Rem
    (2017-07-03 22:41)
    Epiczna muzyka.
  • ~PinkFanFloyd
    (2017-07-03 22:58)
    ....bez przesady...., gdyby Muzycy nagrali albumy podobne do "The Dark Side Of The moon", czy "The Wall", "zjedliby swój ogon", a nie na tym polega fenomen Pink Floyd i talent muzyczny Muzyków: Davida Gilmoura i Rogera Watersa. Każdy z Nich poszedł w swoją stronę, ale na Ich ostatnich płytach, zresztą bardzo dobrych, słychać echa "floydowskich cieniów", bo Ten Wielki Zespół tworzyli i Byli Jego Współtwórcami sukcesów muzycznych, a jeśli muzycznych, to i niewątpliwie komercyjnych.....Roger Waters nagrał bardzo dobrą płytę, niewątpliwie, bo to słychać, szczególnie w Utworze "Pictures That"-z ostrymi tekstami, przypuszczam, że miejscami dosadnymi. Właśnie na "Amused To Death", chyba przedobrzył z gitarą Jeffa Becka, jest tam zbyt "wściekła", co miejscami może denerwować, na najnowszej, jest powrót do właściwego brzmienia gitary. Ciekawa, choć nie na miarę "Comfortably Numb", jest solówka we wspomnianym Utworze "Pictures That". To nie jest Płyta do "skakania, hop sa sa.....", to Muzyka z przekazem, zresztą, jak zawsze i mimo, iż Muzyk ma skończone tam swoje "18 lat", to stworzył bardzo głęboką Muzykę, ale nie dla wszystkich..........
  • ~św.NH
    (2017-07-03 22:59)
    Ciemna strona kiczu! Koszmar Cohena po spacerze ze stokrotkami w galopującej zupie, tak spaskudzić się.
  • ~Is this the life "you" really want...
    (2017-07-04 16:33)
    Po pierwsze, jak mu się nie podoba, to niech przyjdzie żyć w kraje islamskie : Francja ! Bo napisał tytuł po francusku "Déjà vu" a za dwa lata, nauczy się dobrze pisać po arbsku ! Po drugie, wczesne utwory Boba Dylana, zawierające komentarze społeczne, polityczne, filozoficzne i odwołujące się do literatury ignorowały istniejące konwencje muzyki pop, wpisując się w nurt ówczesnej kontrkultury. Rzeczywiście, dziś w 2017 roku, nawet Bob Dylan przestał pisać texty kontrkultury ! Roger Waters, nawet się namyślał się "jeden" sekund dlaczego Bob Dylan (Nagrodą Nobla literatury 2016 roku) rezygnował się nad potężnę nurt kontrkultury texty w 2017 roku. Po trzecie, dziś w 2017 roku, problem jest że dzieła sztuki muzyczny od Fryderyk Chopina są od wiele młodsze niż utwóry od Roger Watersa ! W sumie, dziś w 2017 roku, jest nadmiar dużo muzyki az rzygać mi sie chcę ...
  • ~Paweł
    (2018-04-19 15:29)
    Dla mnie Waters to polityk i kaznodzieja, a nie muzyk. Wolę czytać jego teksty, bo faktycznie są o czymś. Tyle, że oprócz naprawdę porywającego Picture of That, tu nie ma muzyki - płyta nuży, smędzi i po prostu męczy. Same efekty specjalne typu strojenie radia sprawy tu załatwią, trzeba też komponować.
  • ~Roger Waters
    (2018-04-20 11:05)
    Pink Floyd to Ja!!!