• ~Jani z Canada Obecnie "wierzacy"
    (2013-06-26 14:56)
    do :Realista!
    pomodle sie w imnie Jezusa Chrystusa aby Dobry Pan Wszechmogacy Oswiecil i natchnol twoj umysl "zrozumieniem" i wiara w to co umysl nie moze pojac! polaku bracie! rodaku ! istota na wzor i podobienstwo Bozego!
  • ~fiufiu
    (2013-06-26 14:24)
    Ave Maria fajnie zaśpiewała a poza tym jest pie.d.lnięta
  • ~kley
    (2013-06-26 14:09)
    kto slucha tej szmiry ? niech spada,nie przynosi wstydu.
  • ~doris
    (2013-06-26 13:00)
    kurczę ludzie opanujecie się i zacznijcie MYŚLEĆ samodzielnie, zamiast wierzyć we wszystko co pisze prasa, mówi telewizja i jak widzę uczący nienawiści księża, zamiast głosić miłość i pokój. Spójrzcie na siebie i swoje grzechy zamiast oceniać kogoś, kogo nawet nie znacie.
  • ~"realista"
    (2013-06-26 12:50)
    Religia jako najbardziej zaawansowana inżynieria społeczna (= pranie mózgu)
    Posted by Jarek Kefir w dniu 31 Styczeń 2013
    Wpływ katolicyzmu na psychikę człowieka
    Cytuję: “Dziecko ma niezwykle podatny na sugestię umysł, co udowodnił chociażby eksperyment dr Johnsona przeprowadzony w 1939 roku. Jego celem było odkrycie przyczyn jąkania oraz udowodnienie wpływu perswazji na tę wadę wymowy. Miał on też potwierdzić, iż poprzez sugestię można wywołać jąkanie u zdrowych ludzi. Stworzono dwie grupy dzieci, przy czym pisząca pracę dyplomową Pani Tudor, wmawiała raz na kilka tygodni przez 45 minut jednej grupie dzieci że mówią świetnie, a drugiej grupie że bardzo źle i zaczną się jąkać. Wszystkie dzieci z drugiej grupy oczywiście zaczęły się jąkać, miały lęki, obniżoną samoocenę i zostały pośmiewiskiem w szkole. W 2007 roku 6 dzieci, które stały się królikami doświadczalnymi, otrzymało odszkodowanie w wysokości 925 tysięcy dolarów. Niektórzy przez całe życie borykali się z jąkaniem, inni mieli trudności w szkole oraz stali się zamknięci w sobie
    Pomyślmy. Raz na kilka tygodni przez 45 minut, a całość eksperymentu trwała sześć miesięcy. To wystarczyło by wywołać jąkanie praktycznie nie do wyleczenia, a także znacznie obniżyć samoocenę i jakość życia człowieka. Pomyślmy znowu; całe lata od urodzenia, co najmniej raz w tygodniu dziecko wyznaje na kolanach w domu Bożym; “moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”, oraz kultowe “nie jestem ciebie godzien, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”.
    Zaplanowana destrukcja
    Czy Bóg, stwórca miliardów galaktyk i nieopisanego piękna kosmosu, naprawdę potrzebuje by człowiek raz w tygodniu przez całe życie wyznawał mu że jest zerem i śmieciem? a może to nie Bogu, a kapłanom potrzebne jest nasze wyznanie? tylko po co? w dzisiejszym świecie łatwy dostęp do wiedzy o ludzkiej podświadomości spowodował, że ten kto chce bez problemu uzyska odpowiedź na te pytanie. I ta odpowiedź jest niezwykle bolesna dla ludzi wierzących, tak mocno uderzająca w ich przekonania, że trzeba ją od siebie odsunąć, a często wyszydzić i wydrwić, by ratować swoje własne zdrowie psychiczne. Otóż powtarzanie upokarzających treści, jest celowym deptaniem godności człowieka i programowaniem w nim z góry określonych reakcji. Niszczy mu się samoocenę, obniża naturalne możliwości i talenty, pielęgnuje niewiarę i wręcz nienawiść do swojego grzesznego ciała. Z seksu, jednej z najpiękniejszych ścieżek ukazywania miłości drugiemu człowiekowi, zrobiono ohydne, obrzydliwe, karane wiecznym potępieniem działanie, używane tylko i wyłącznie do płodzenia potomstwa. Na filmach poderżnięcie gardła człowiekowi jest w porządku, natomiast nie można pokazać nawet piersi kobiecej, jakby było to coś naprawdę złego. Człowiek ma być sługą i pokornym, nie buntującym się przeciwko Bogu (a w istocie jego kapłanów) woli.
    “Nie jestem ciebie godzien, ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja”.
    Dlaczego mam nie być godny Boga? dlaczego mam się czuć winny? cóż uczyniłem jako małe dziecko, że mam ciągle czuć się winny zły i pokorny? moja wina to grzech pierworodny, którego nikt nie widział i nie udowodnił, ale w który mamy wierzyć. Moja wina to słabość człowieka, która wydała na męki i śmierć Jezusa Chrystusa który oddał za mnie życie. Taki oto bełkot całe życie musiałem wysłuchiwać, a co najzabawniejsze nawet w niego wierzyłem. Wiara ta spowodowała że czułem się winny wobec księży, ludzi i całego świata, chciałem odkupić swoje winy więc wpłacałem pieniądze na tacę, których nigdy nie miałem za wiele. Moje poczucie winy zobowiązywało mnie także do tego, bym w każdy możliwy sposób służył organizacji kościelnej, nawet swoim kosztem, gdyż kościół to Jezus.
    (…)
    Podsumujmy więc, co uzyskałem z uczestnictwa w świętym kościele Pana naszego;
    1. Zerowa samoocena. Uważałem się za nic niewartego śmiecia i tak zachowywałem
    2. Nieustające poczucie winy, które trochę malało po modlitwach na kolanach, stąd poczucie u wiernych “naładowania akumulatorów” po mszy.
    3. Wiara że skoro modlitwa nic nie daje, muszę być zły i Pan Bóg mnie nie kocha
    4. Wiara że Pan Bóg jest w sumie gorszy od Szatana; bo niby dlaczego mi nie odpowiada, dlaczego ciągle milczy? i dlaczego ciągle cierpię, gdy żyję na kolanach ze schylonym karkiem?
    5. Nienaturalna nieśmiałość i wstydliwość, i tylko ten kto tego doświadczył wie jakie jest to cierpienie
    6. Każde działanie i próba polepszenia swojego życia, było ograniczane przez silny strach przed karą Bożą i pokusami Szatana, a także wzbogaceniem się czy byciem liderem “błogosławieni cisi, biedni, bogacz i ucho igielne itd”
    7. Silna nerwica, która przeobraziła się w późniejszym życiu w IBS, i zrujnowała mi całkowicie życie w każdym jego przejawie
    8. Absurdalne poczucie że jestem lepszy od innych ras i wyznań, a moja wiara jest najlepsza i jedynie słuszna. Gardziłem innymi tak mocno, jak tylko nieszczęśliwy człowiek umie
    9. Świadomość że nie wolno oddać ciosu, trzeba nadstawiać drugi policzek, a agresja w obronie własnej godności czy własności jest czymś złym i wstrętnym
  • ~zosienka
    (2013-06-26 12:07)
    Dla kasy zrobi się wszystko. No a w Polsce takie odpady są w cenie.
  • ~yamemoto
    (2013-06-26 11:16)
    jak nie ma się już twórczych pomysłów,
    nie ma się wrodzonego talentu,
    jest się za starą by posłużyć za materac producentom,
    to już tylko zostają KONTROWERSJE, i SKANDALE...
    dno, dna i metr mułu...
    BLLEEeeee...
  • ~blaaaaaaa......................
    (2013-06-26 11:15)
    ~duo2013-06-25 22:33
    Ciekawe kiedy peofile zaprosza jakiegos przesmiewce judaizmu.

    Przecież czarne pedofile plują się i prześmiewają wszystko co jest inne niż ich dogmaty. Po co mają kogokolwiek zapraszać. Katabasów w Polszy dostatek...
  • ~Kriss68
    (2013-06-26 10:55)
    Wokalistka tylko znana z hepeningów i kontrowersyjnego stylu,i nic więcej. Problem w tym jest, że Pani Sinead to klassyczny przykład wychowania w duchu buntu do wszystkich i wszystkiego, a więc osoba delikatnie ujmując specjalnej troski naszych genialnych proeuropejczyków i nic poza tym.
  • ~oleg
    (2013-06-26 09:32)
    przereklamowana ...takich "artystek" tysiące są błeeeeeeeeeeeeeee
  • ~Persona Non Grata!
    (2013-06-26 09:23)
    Persona Non Grata!
  • ~sokular
    (2013-06-26 09:11)
    Marketing artystyczny inaczej-bezsensowna prowokacja=walka z religiami.
    Świadczy ona o ciasnocie intelektualnej.Palikocizm...
  • ~normalny
    (2013-06-26 08:31)
    Ciemne katolstwo zanim zacznie rzucać obelgi powinno najpierw przeczytać Raport Ryana o zbrodniach irlandzkiego kleru tuszowanych przez Kremówkę. Ale prostemu człowiekowi łatwiej wierzyć, niż myśleć.
  • ~mjk
    (2013-06-26 08:11)
    Jak to jest? - Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.
  • ~gus
    (2013-06-25 23:52)
    ciemniaki katolickie zamiast oceniac wartosc jej wystepu pod wzgledem artystycznym to nie , oni rzucili na nia jak sfora psow bo im obraza zaklamany kosciol.
  • ~hynio
    (2013-06-25 23:36)
    Biedna, stara, samotna kobieta.Żal mi jej. Teraz w koloratce a na innym koncercie z gołym tyłkiem.
  • ~doris
    (2013-06-25 22:56)
    Byłam na jej koncercie i chociaż pewne jej zachowania mi się nie podobają, muzykę tworzy przepiękną, niejednokrotnie jej teksty pomogły mi zrozumieć wiele rzeczy w moim życiu i podnieść się z niejednego dołka. I nie uważam, żeby obrażała, skądinąd także moją religię, nosząc koloratkę. Co do podarcia zdjęcia papieża, już dawno za to przeprosiła. Szanuję ją za jej szczerość sceniczną i artystyczną.
  • ~gus
    (2013-06-25 22:35)
    student tys taki student jak kozi dupa traba ciemniaku jak sie chcesz wypowiadac na temat kosciola to sie wczesniej glabie zapoznaj z z jego historia.
  • ~kuna
    (2013-06-25 22:34)
    Ale jednak jest na tyle cwana, że wiesza krzyż i drze zdjęcia papieża, a nie np. koran i obrazki Mahometa, bo by ryzykowała stratę tej swojej głupiej głowy. Ot, odważne wszystkie dupki tam, gdzie im nic nie grozi.
  • ~duo
    (2013-06-25 22:33)
    Ciekawe kiedy peofile zaprosza jakiegos przesmiewce judaizmu.

    Odwaga by bic w Kosciol Katolicki jest tania i jakos tak ( POlitycznie?) trendy. Bohaterskie kundelki wiec stadnie zwawo poszczekuja.
    Szybko zas jazgot zamienia sie w zalosne skomlenie, gdy zaplacze sie jakis borsuk zza Wzgorz Golan.

    PS.
    Szkoda Sinead. Fajna byla. Ale to juz sie chyba skonczylo. Zal.

Może zainteresować Cię też: