Dziennik.plMuzyka

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Dave Stewart: Zapomniałem nagrać solową płytę

2011-07-16 | Ostatnia aktualizacja: 09:55 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dave Stewart po 13 latach nagrał solowy album

Dave Stewart po 13 latach nagrał solowy album / AP

Eks-muzyk Eurythmics po 13 latach powraca z solowym materiałem. Nagranym w niezwykłych okolicznościach. Przygotował też superprojekt z Mickiem Jaggerem.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

13 lat czekaliśmy na twoją nową solową płytę. Z Eurythmics potrafiłbyś nagrać w tym czasie osiem albumów. Specjalnie zwolniłeś tempo?

Dave Stewart: Nie zwolniłem, nigdy wcześniej nie byłem tak zajęty. Pisałem piosenki dla innych muzyków, produkowałem, komponowałem do filmów, musicali. W tym wszystkim po prostu zapomniałem nagrać solowy materiał. Udało się, bo w zeszłym roku uwięził mnie w Londynie wybuch wulkanu na Islandii. Nie latały samoloty, więc spędziłem kilka dni w hotelu. Włócząc się po ulicach, zaszedłem na moją ulubioną Denmark Street. Trafiłem tam do sklepu z gitarami i poprosiłem właściciela o pokazanie najciekawszej z nich. Dał mi do ręki oryginalną gitarę słynnego, nieżyjącego już gitarzysty country, Red River Dave’a. Kiedy zacząłem na niej grać, poczułem, że wracam do źródeł mojego muzykowania, kiedy uczyłem się grania, słuchając amerykańskich płyt. Wtedy zdecydowałem, że muszę nagrać album osadzony w moich korzeniach.

Najlepszym miejscem do tego było Nashville?

Kiedy trafiłem do studia Martiny i Johna McBride, wiedziałem, że wydarzy się tam coś niezwykłego.

Czym to miejsce różni się od innych?

Wygląda jak stary dom. Są tam wysłużone meble, zabytkowe lampy, sprzęt studyjny z poprzednich epok: mikrofony z lat 40., zabytkowe gitary. Czułem się trochę jak w Abbey Road w latach 60. Rano chodziłem do pobliskiego baru z naleśnikami, pisałem muzykę oraz słowa na laptopie. Po południu wchodziliśmy do studia i nagrywaliśmy. W pięć dni przygotowaliśmy 15 piosenek. Większość z nich nagraliśmy na żywo, razem siedząc w studiu. Wiele zostało zarejestrowanych za pierwszym razem. Po nagraniach piliśmy wódkę do późnej nocy.

Co jest w Nashville takiego specyficznego, że nagrałeś tam "The Blackbird Diaries" w tydzień? Wszędzie byś tak mógł?

Muzycy są tam wyjątkowi, podobnie jak w innym muzycznym mieście, Kingston na Jamajce. W Nashville przesiąknięci są country bluesem, bo tam powstawał i rządzi od lat. Nie musiałem im nic wyjaśniać. Grałem swoje, a oni dołączali do mnie. Rozumieliśmy się bez słów. Doborowe towarzystwo. Na perkusji zagrał świetny Chad Cromwell, który współpracował m.in. z Neilem Youngiem. Na basie Michael Rhodes, który występował z największymi gwiazdami country. Na gitarach Dan Dugmore oraz Tom Bukovac, a na klawiszach Mike Rojas.

Wojciech Przylipiak
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«