Dziennik.plMuzyka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Jackson jednak nie został zamordowany?

2009-07-17 | Ostatnia aktualizacja: 19:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ustalenie przyczyny zgonu Króla Popu komplikuje się coraz bardziej, a sensacyjne doniesienia plotkarskich portali o morderstwie zaciemniają rzeczywisty obraz sprawy. Pewne jest jedno: "Oficerowie śledczy nie powiedzieli nam, że jest to śledztwo w sprawie zabójstwa" - oświadczyła rzecznik wydziału policji w Los Angeles, Tenesh Dobin.

W środę 15 lipca na portalu TMZ.com, pojawiły się doniesienia, że śledztwo nie dotyczy już śmierci, lecz morderstwa gwiazdy. Podobno było prowadzone dochodzenie w sprawie wstrzyknięcia Michaelowi zbyt dużej dawki Profopolu przez lekarza Conrada Murray'a. Dowodami miały być znalezione w jego posiadłości butle z tlenem i właśnie Profopol. Policja nie potwierdziła, ale również nie zaprzeczyła pogłoskom.

Michael Jackson został zamordowany >>>

"Wciąż badamy przyczyny śmierci Jacksona. To wszystko, co możemy powiedzieć" - oświadczyła rzeczniczka policji. Obserwacją został objęty także dermatolog Jacksona, doktor Arnold Klein. Sprawdzono nawet dokumentację medyczną w jego gabinecie, nieznane są jednak ustalenia tych badań. W oświadczeniu jego adwokata, Richard'a Charnley'a, czytamy: "Koroner hrabstwa Los Angeles potwierdził, że dr Arnold Klein nie jest brany pod uwagę w śledztwie w sprawie śmierci jego drogiego przyjaciela i pacjenta Michaela Jacksona".

Córka Michaela codziennie pisze do ojca >>>

Wieści pojawiły się niedługi czas po wypowiedzi siostry Jacksona. La Toya, w wywiadzie dla brytyjskiej gazety oznajmiła: "Powiem tylko, że nie zmieniłam zdania i nadal mam przeczucie, że Michael został zamordowany". Jednak prawnicy Murray'a zapewniają, że wszelkie zarzuty kierowane do lekarza zostały wyjaśnione.

La Toya Jackson: Wiem, kto zabił Michaela >>>

Tymczasem brat Jacksona, Tito, powiedział w rozmowie z "Daily Mirror", że przed śmiercią Michaela rodzina podejrzewała, że jest uzależniony od leków. Nawet jego siostry, Janet i La Toya, miały rzekomo porozmawiać z bratem na temat jego nałogu. "Zaskoczyliśmy go. Weszliśmy do pokoju i zaczęliśmy o tym rozmawiać. Pytaliśmy, czy to prawda. Zaprzeczał" - mówi Tito. Ponoć rodzina chciała jeszcze wielokrotnie rozmówić się z Michaelem na ten temat, ale jego osobista ochrona nie dopuszczała ich do niego.

aniao
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«