Jackson budził strach niemieckiej bezpieki
Jego występ w Berlinie Zachodnim 19 czerwca 1988 roku postawił na nogi całą NRD-owską służbę bezpieczeństwa! Z zachowanych akt komunistycznej bezpieki wynika, że obawiała się ona zamieszek, jakie koncert Króla Popu pod Bramą Brandenburską mógł wywołać wśród młodzieży z Berlina Wschodniego.
- Śmierć Jacksona początkiem wielkiej afery?
- Jackson zapisał 2 miliony... szympansowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rewelacje ujawnił w czwartek 30 lipca dziennik "Bild". W przytoczonej notatce 20. wydziału głównego Stasi z dnia 4 maja 1988 roku czytamy: "(...) bez względu na okoliczności młodzież będzie próbowała usłyszeć koncert w okolicach Bramy Brandenburskiej". Z nazwiska wymieniono tam również młodych ludzi, którzy mieli przygotować się do starcia z policją ludową NRD.
Stasi rozważała podjęcie odpowiednich kroków udaremniających ewentualne forsowanie przez młodzież Bramy Brandenburskiej i wtargnięcie do oddzielającej Berlin Zachodni od NRD strefy granicznej.
Jednym ze sposobów tłumienia zamieszek miała być transmisja występu Jacksona na ekranach ustawionych na jednym ze wschodnioberlińskich stadionów z dwuminutowym opóźnieniem. "Gdyby za pośrednictwem koncertu doszło do próby "politycznej prowokacji" ze strony Zachodu, Stasi zastąpiłaby przekaz nagraniem wideo z innego występu Michaela Jacksona" - napisał "Bild".
Tego planu nie wcielono jednak w życie, za to 19 czerwca 1988 roku, NRD-owska policja przeprowadziła brutalny atak na fanów Jacksona w Berlinie Wschodnim - przypomina "Bild".


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!