Znużona muzyką Lily Allen zagra w teatrze
Ostatnią płytę "It's Not Me, It's You" wydała w lutym, ale od czterech lat niezmordowanie koncertowała. "Mój głos już na siebie wystarczająco zapracował" - stwierdziła gwiazdka, która chce scenę porzucić dla desek teatru. Dla głównej roli w komedii "Reason To Be Pretty" nawet podszkoli warsztat aktorski.
- Lily Allen sprzedaje zegarek na Twitterze
- Lily Allen znowu zapomniała stanika
- Lily Allen zaśpiewała półnago
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Reason To Be Pretty" amerykańskiego reżysera Neila LaBute'a ma ośmieszać amerykańską obsesję na punkcie wyglądu. Dla młodej wokalistki to nic nowego. "Ta sztuka porusza tematy bliskie mojemu sercu. Mówi o tym, jak wyniszczający może być kult piękności wśród młodych dziewczyn" - twierdzi dwudziestoczterolatka. Zagra Steph, dziewczynę rozczarowaną swoim długoletnim związkiem. Ciekawe, ile temperamentu ekscentrycznej piosenkarki udzieli się granej przez nią postaci?
Jak Lily zamierza przygotować się do nowej roli? Wystarczy wsparcie specjalistów. Dla takiej gwiazdy to nie problem, żeby zadbać o pomoc jednej z najbardziej renomowanych szkół teatralnych na świecie. "Załatwiłam sobie panią z Royal Academy of Dramatic Art, żeby przychodziła do mnie do domu i trochę mnie podszkoliła" - skromnie przyznaje.
Sztuka pojawi się w londyńskim teatrze w 2010 roku. Czy Lily Allen wywróci scenę do góry nogami? Jedno można przewidzieć: na pewno przyciągnie fanów wokalistki.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!