"Zapowiada się wielkie widowisko z udziałem tysięcy fanów z całej Polski. Tarnów jest wśród 28 europejskich miast, które znalazły się na trasie zespołu" – zaznaczył prezydent miasta Ryszard Ścigała.

Według niego będzie to nie tylko wydarzenie prestiżowe, mające ogromne "przełożenie promocyjne" dla Tarnowa, ale również skomplikowane przedsięwzięcie logistyczne, do którego przygotowania trwały ponad pięć miesięcy.

Na potrzeby koncertu w ciągu ostatnich dni powstała scena o długości prawie 36 metrów i głębokości 20 metrów. Jej dach znajduje się na wysokości 15 metrów. Na scenie przewidziano specjalną platformę dla perkusisty, który za jej pomocą będzie mógł poruszać się w górę i dół.

Efekty wizualne będą wyświetlane na trzech ekranach o łącznej powierzchni ponad 100 metrów kwadratowych.

Przed gwiazdą wieczoru wystąpi toruński zespół Kobranocka, znany szerszej publiczności ze swojego największego przeboju "Kocham cię jak Irlandię".

Zgodnie z warunkami kontraktu, po Tarnowie członkowie niemieckiej grupy będą podróżować pięcioma jednakowymi luksusowymi mercedesami klasy S. Żaden z nie może być starszy niż dwa lata. Muzycy przylecą do Polski w czwartek wieczorem i zatrzymają się w jednym z hoteli w Krakowie.

W styczniu 2010 Scorpions ogłosił koniec kariery. Zespół w marcu wydał pożegnalną płytę "Sting In The Tail" i po trwającym trzy lata światowym tournee zakończy działalność.

Grupę Scorpions założył w 1965 roku w Hanowerze gitarzysta Rudolf Schenker. Największym sukcesem komercyjnym zespołu, który dotychczas sprzedał ponad 75 milionów płyt, okazała się płyta "Crazy World" (1990) z hitem "Wind Of Change" opowiadającym o przemianach ustrojowych w Europie Wschodniej.

W Polsce zespół gościł kilka razy. W 2009 roku grał na terenie Stoczni Gdańsk z okazji 20. rocznicy odzyskania wolności i upadku komunizmu w Europie Środkowej. W 2000 roku jego występ na lotnisku w podkrakowskim Pobiedniku Wielkim podczas Inwazji Mocy Radia RMF był największym koncertem, jaki odbył się kiedykolwiek w historii naszego kraju. Według różnych szacunków, obserwowało i słuchało go od 700 do 800 tysięcy osób.