Jak śpiewać, to tylko przed polską publicznością! W środę, 25 listopada, w warszawskim klubie Stodoła wystąpiła grupa Alice in Chains. Polska publiczność tradycyjnie nie zawiodła, co zostało docenione przez artystów. "Jesteście najlepsi" - krzyczeli ze sceny.
Członkowie formacji wypowiadali się o zgromadzonej w warszawskiej Stodole publiczności w samych superlatywach.
- powiedział po zakończeniu zasadniczego setu basista, Mike Inez.
W podobnym tonie wypowiedział się wokalista, Will DuVall. - grzmiał frontman. - Słów uznania nie szczędził także lider i gitarzysta Jerry Cantrell oraz perkusista, Sean Kinney.
Zespół odwiedził Polskę, promując wydany we wrześniu album "Black Gives Way to Blue". Podczas koncertu fani usłyszeli jednak także starsze nagrania, w tym "We Die Young", "Them Bones", "It Ain't Like That", "Angry Chair", "Man in the Box", a na sam finał "Would?" i "Rooster".
A tak wyglądało to i brzmiało na żywo:
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|