Powolne i zmysłowe, energiczne i ostre, wszystkie mają coś wspólnego z seksem i znalazły się na liście najseksowniejszych utworów magazynu "Billboard". Numerem jeden zestawienia okazała się wcale nie łzawa ballada, a żwawy kawałek Olivii Newton-John, którego teledysk śmiało mógłby reklamować siłownie i kluby fitness.
Pochodząca z 1981 roku najseksowniejsza piosenka stulecia pokonała tak zmysłowe utwory, jak choćby "Let's Get It On" króla soulowych ballad, Marvina Gaye czy dyskotekowe "Hot Stuff" Donny Summer.
Piosenkę już wkrótce będzie można usłyszeć na małym ekranie. Wykonująca ją Olivia Newton-John będzie się bowiem pojawiać od drugiej połowy pierwszego sezonu serialu "Glee, a
w jednej ze scen z nauczycielką WF-u wykona swój wielki, seksowny hit.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|