Na najnowszej płycie tej filadelfijskiej poetki i wokalistki znajdziemy sporo komentarzy na temat kryzysu w Sudanie, Abu Ghraib, walki z AIDS, mediów, Rucker rzadko jednak wikła się w doraźne polityczne spory.
To nie publicystyka, a poezja poszukująca uniwersalnej prawdy i harmonii. "Ma'at" - słowo zaczerpnięte z egipskich wierzeń - oznacza właśnie fundamentalny i wytęskniony porządek świata. Choć priorytetowe są teksty, swych współpracowników muzycznych Ursula dobiera bardzo starannie.
Tym razem większość utworów wyprodukował jej znajomy Anthony Tidd i ze swego zadania wywiązał się znakomicie. Jak zwykle dominują żywe instrumenty, które kreślą pastelowe tło dla jej głosu, zaskoczeniem są jednak afrykańskie bębny oraz pojawiający się czasem funkowy puls. Pasja i bezkompromisowość Rucker sprawiają, że można uznać ją za następczynię legendarnej Niny Simone.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|