"Simpatico", dziewiąty z kolei album The Charlatanes, to powrót do klasycznych gitarowych brzmień z wybijającymi się na pierwszy plan klawiszami Tony'ego Rogersa.
Wszechobecne są tu charakterystyczne wokalizy Tima Burgessa, wolne jednak od typowego "brytyjskiego marudzenia". Melodie łatwo wpadają w ucho i po kilku przesłuchaniach można je już swobodnie nucić.
Tim posiada ponoć najprzyjemniejszą barwę głosu wśród brytyjskich klasycznych składów, więc może dlatego tak łatwo się je zapamiętuje. Jedenaście nowych utworów nie powala na kolana, ale też nie męczy. To po prostu równe granie.
Jak na każdym krążku tych sympatycznych, stroniących od skandali artystów i tym razem nie zabrakło muzycznych eksperymentów. W "For Your Entertainment" i "City Of The Dead" słychać bujający rytm reggae oraz... harmonijkę ustną. Jak na większości ich produkcji i tu całość zamyka utwór instrumentalny.
"Sunset & Vine" to kojące dźwięki, które najlepiej wpadają w ucho między piątą a szóstą nad ranem. Każdy, kto lubi taki rodzaj muzyki, polubi też ten sympatyczny dźwiękowy kolaż.