Stare przysłowie mawia, że od przybytku głowa nie boli. Tym razem chyba się ono nie do końca sprawdzi, bo fani muzyki rockowej już zaczynają odczuwać niepokój, czy uda im się zgromadzić odpowiednie środki, by móc zobaczyć wszystkie przyjeżdżające do Polski gwiazdy.
Postanowiliśmy pomóc i policzyć, z jakimi wydatkami trzeba się liczyć.
Na początek zsumujemy ceny biletów. Poniżej znajduje się lista tylko tych imprez, które są już potwierdzone:
9 czerwca
W katowickim Spodku zagra Slayer (w ramach Mystic Festival), bilety kosztują od 120 do 150 zł
13 czerwca
W Chorzowie na Stadionie Śląskim pokażą, co potrafią Pearl Jam i Linkin Park, koszt wejściówki od 110 do 165 zł
19 czerwca
W Warszawie, w Sali Kongresowej zaśpiewa Tori Amos, na bilety trzeba wydać od 147 do 187 zł
21 czerwca
Znowu Chorzów i Stadion Śląski, a na nim stare, dobre Genesis. Najtańszy bilet kosztuje 110, najdroższy 165 zł
29 czerwca - 1 lipca
Trzy dni ubawu w Gdyni, gdzie na lotnisku w Babich Dołach pojawi się między innymi: Bjork, Bestie Boys, The Roots, Muse. Bilety kosztują od 199 do 215 zł
3 lipca
Wracamy do Chorzowa, a tu kompletne szaleństwo, czyli Red Hot Chili Peppers. Żeby dostać się na koncert, trzeba zapłacić od 115 do 170 zł
W zależności od tego, na który wariant cenowy (tańsze czy droższe wejściówki) się zdecydujemy, na same bilety musimy wydać od 800 do 1050 złotych. Ale pamiętać należy, że na tym jeszcze
nie koniec. Festiwale rockowe zapowiadane są w Jarocinie, Szczytnie, Węgorzewie, Mysłowicach, najprawdopodobniej znów w Warszawie odbędzie się też Summer Off Music. Poza tym wciąż czekamy na
potwierdzenie, kto w tym roku wystąpi w Stoczni Gdańskiej. Jeśli policzyć wszystkie te imprezy, nasze wydatki na wejściówki wzrosną od 1200 do nawet 1600 złotych!
Bilety to nie wszystko, bo na koncerty trzeba jeszcze dojechać. Tu sytuacja jest różna w zależności od miejsca zamieszkania. Ale, uśredniając, przyjmijmy, że podróż na jeden koncert w obie
strony może nas kosztować około 100 złotych. To przy ośmiu imprezach już zwiększa nasz budżet od trzech do czterech tysięcy złotych.
Do tego powinniśmy doliczyć koszty noclegów, wyżywienia, pamiątkowych t-shirtów i plakatów. To podwyższy nam budżet nawet do 5000 zł.
Fan rocka musi być albo bardzo bogatym człowiekiem, albo już teraz powinien oszczędzać na muzyczne szaleństwa.