Dziennik Gazeta Prawana logo

Bryan Ferry kompletnie zwariował

13 października 2007, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
61-letni piosenkarz Bryan Ferry chyba postradał rozum i otwarcie gloryfikuje nazistów. Do tego stopnia, że nawet swoje studio nagrań nazwał "führerbunker" - na cześć kwatery głównej Hitlera.

Piosenkarz w wywiadzie dla niemieckiej gazety "Welt Am Sonntag" nie kryje swoich nazistowskich sympatii i jest wyraźnie zafascynowany "dokonaniami" hitlerowskich zbrodniarzy.

"Filmy Leni Riefenstahl, budowle Alberta Speera, no i te ogromne parady z flagami - to wszystko było naprawdę niesamowite. Po prostu piękne" - stwierdził Ferry, wprawiając w osłupienie niemieckiego dziennikarza.

Ferry miał jako model reklamować firmę odzieżową Marks&Spencer. Teraz kontrakt stanął pod dużym znakiem zapytania. Anulowania umowy domagają się oburzone środowiska żydowskie w Wielkiej Brytanii. Na niekorzyść piosenkarza przemawia też fakt, że jeden z założycieli firmy, Michael Marks, był żydowskim imigrantem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj