Po burzy, którą wywołały wypowiedzi piosenkarza i oburzeniu środowisk żydowskich w Wielkiej Brytanii, skruszony gwiazdor bije się w piersi.

Reklama

"Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy mogli poczuć się obrażeni moimi wypowiedziami. Jestem rozsądnym człowiekiem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że naziści to samo zło i ohyda” - wyznał Bryan Ferry.

Wcześniej piosenkarz udzielił wywiadu "Welt am Sonntag", w którym określił reżim nazistów jako niesamowity. Ferry ujawnił także, że swoje studio nagrań w Londynie nazwał führerbunker - na cześć kwatery głównej Hitlera.