Jeden z najbardziej oryginalnych, a przy okazji najlepszych zespołów rockowych - The Hives - nagrywa nowa płytę. Jednak jedno studio okazało się być dla nich za małe.
Krążek "The Black And White Album" kończony jest w amerykańskim miasteczku Oxford, w stanie Missisipi. Wcześniej jednak zespół sporo eksperymentował i podróżował. Dlatego nagrywał także z Pharellem Williamsem w Miami, Jacknifem Lee w Londynie oraz z niejakim Tomasem Obergie w Szwecji.
"Tym razem nasza kreatywność nie będzie uwięziona w jednym miejscu..." - powiedział charyzmatyczny frontman grupy Pelle Almvquist.
The Hives od lat grają muzykę prostą, ocierająca się o punk rocka. Ich siłą są jednak koncerty. Kilka lat temu prestiżowy brytyjski magazyn "Q" uznał ich za najlepszą
koncertową grupę świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|