Dziennik Gazeta Prawana logo

Eminem miał nagrać dobrą płytę - nie wyszło

29 czerwca 2010, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Eminem miał nagrać dobrą płytę - nie wyszło
Inne
Eminem sypie głowę popiołem i staje się nowym człowiekiem. Przynajmniej teoretycznie. Wpraktyce niewiele się zmieniło od wydanego pół roku temu „Relapse” „Recovery”, jak sama nazwa wskazuje, to kolejna płyta, dzięki której raper ma stanąć na nogi po kilkuletniej walce z nałogami, depresją i brakiem weny.

Praca stała się receptą na wyjście z dołka, bo że Slim Shady nie próżnował, widać gołym okiem – 17 numerów na jednym albumie to rzadkość w dzisiejszych czasach. „Chciałem przeprosić wszystkich fanów. Nigdy więcej was nie zawiodę. Bądźmy szczerzy, mój poprzedni album był przeciętny, ale nie martwcie się, nie powtórzę tej pomyłki” - wyznaje skruszony Slim w singlowym „Not Afraid” z refrenem wyjętym rodem z repertuaru Take That albo Boyzone, podpartym fajansiarskimi smykami zapożyczonymi z twórczości znienawidzonego przez Eminema Moby’ego.

Tym samym staje się jasne, że obietnice rapera są płonne. Pierwotnie ten album miał być zatytułowany „Relapse 2” i szkoda, że Slim Shady nie zdecydował się na jego zachowanie, bo „Recovery” to de facto sequel poprzedniego albumu – równie rozwlekły i przewidywalny. Rozumiem, że ta płyta jest częścią rekonwalescencyjnego planu rapera, ale czy naprawdę musimy słuchać takich pasztetów jak „Going Through Changes” (ballada podlana odgłosami padającego deszczu) albo „Space Bound” (kolejna nijaka ogniskowa ballada).

Z drugiej strony trzeba przyznać, że Eminem nawija z większą ikrą i wściekłością niż pół roku temu, co chwilami pomaga się ocknąć słuchaczowi. Jest też kilka jajcarskich momentów, dzięki którym „Recovery” staje się znośniejszy. Z pewnością należy do nich „No Love” z gościnnym udziałem Lil’ Wayne’a, w którym muzycy wsamplowali fragment refrenu piosenki „What Is Love” Haddawaya. Zgadza się – tego Haddawaya – bożyszcza dyskotek z lat 90. Gdyby ten album zamiast 17 utworów miał siedem, nad którymi Slim popracowałby jeszcze parę miesięcy, może „Recovery” by się obronił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj