Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego muzycy nie tworzą przebojów?

9 lipca 2010, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Od kilku lat nie możemy doczekać się nie tylko przeboju na miarę "Chałupy welcome to" Zbigniewa Wodeckiego (piosenka - jak żartuje autor - pozwoliła mu na dostatnie życie przez kilka godzin), "Córki rybaka" Wałów Jagiellońskich czy "Daj mi tę noc" grupy Bolter, ale choćby "Baśki" Wilków. Dlaczego?

Polski hit wakacyjny to gatunek na wymarciu. Choć potencjalnych przebojów nie brak, to w ciężkich dla przemysłu rozrywkowego czasach wytwórnie i rozgłośnie radiowe nie są skore do wydawania pieniędzy na promocję.

Czym różni się wakacyjny hit od zwykłego przeboju? Przede wszystkim powinien być strawny dla wszystkich to nie może być klubowy numer dla nastolatków, ale przebój, który będzie nuciła cała rodzina, z dziadkiem włącznie. No i nie zaszkodzi, jeśli tekst będzie traktować o słońcu i zabawie. W końcu rozbrzmiewać będzie przede wszystkim na plażach i w piwnych ogródkach. Wzorcowym tego przykładem może być znienawidzona przez krytyków „Macarena”, która doczekała się 13 oficjalnych wersji i powszechnie uznawana jest za wakacyjny hit wszech czasów.

Tymczasem o wielkich polskich hitach możemy ostatnio jedynie pomarzyć.

Niby udane piosenki wciąż się pojawiają, ale żadna z nich nie może wyrosnąć. Modne utwory promowane w radiu nie mają szans stać się prawdziwymi wakacyjnymi hitami utwory takie jak „Wybaczam ci” Agnieszki Chylińskiej czy „To jest komiks” duetu Kukulska Dąbrówka są skierowane głównie do młodych słuchaczy obeznanych z muzyką klubową. Dla starszego pokolenia okazują się nieznośne.

Przed laty wylęgarnią wielkich letnich hitów oprócz radia były bijące rekordy popularności festiwale muzyczne w Opolu i Sopocie. Ich ranga znacząco jednak spadła. Festiwal sopocki w tym roku w ogóle się nie odbył i nie wiadomo, jaka będzie jego przyszłość. Festiwal w Opolu został przeniesiony na wrzesień, więc trudno spodziewać się, że wylansuje wakacyjny hit co najwyżej piosenkę do nucenia w długie jesienne wieczory. Imprezy nie doczekały się swojego następcy, bo trudno za takiego uznać lansujący muzyczną tandetę drugiego sortu festiwal Top Trendy.

Największym jednak problemem jest to, że w Polsce niewiele wytwórni jest zainteresowanych promowaniem piosenek, które nie mają szansy pociągnąć za sobą znaczącego wzrostu sprzedaży płyt. Pojedynczy singiel wcale nie musi stać się przebojem, a wówczas nakłady włożone w jego promocję nie zwrócą się w ogóle. „Hit musi być puszczany wszędzie, po kilka razy dziennie. Inaczej nic z tego nie będzie” mówił w wywiadzie dla Onet.pl Zbigniew Wodecki. Ale wydawcom trudno jest wypromować piosenkę jednocześnie we wszystkich znaczących stacjach telewizyjnych i radiowych. A zbyt duża konkurencja nie służy wykreowaniu jednego hitu.

Ponadto polski rynek muzyczny ciągle trwa w bolesnym rozkroku między przeszłością płyt CD a słabo rozwiniętą infrastrukturą cyfrowej dystrybucji muzyki. W Stanach Zjednoczonych takie gwiazdy jak Black Eyed Peas czy Kylie Minogue wciąż zarabiają krocie na wakacyjnych hitach dzięki sklepom internetowym. Zeszłoroczny hit „I Got A Feeling” autorstwa Black Eyed Peas, stał się międzynarodowym wakacyjnym hymnem.

Singiel zaliczono do pierwszej piątki najpopularniejszych przebojów wszech czasów tuż za „Hey Jude” Beatlesów. Według statystyk Nielson SoundScan w samych Stanach Zjednoczonych kompozycja znalazła blisko sześć milionów nabywców, bijąc tym samym rekord Flo Ridy i jego „Low” w kategorii najlepiej sprzedającego się singla w historii.

Tymczasem w Polsce pojedynczych piosenek czy to na płytach, czy w formie plików mp3 nie kupuje niemal nikt. Efekt jest taki, że od czasów „Baśki” Wilków urlopowicze nie doczekali się hitu, który zjednoczyłby pokolenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj