Dziennik Gazeta Prawana logo

Asa za zbitym szkłem

21 stycznia 2011, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Asa
Asa/AP
Pisze niezłe piosenki, dobrze śpiewa, jest coraz bardziej odważna. Asa udowadnia to wszystko na drugim albumie "Beautiful Imperfection".

Jej pierwsza płyta w Europie sprzedała się w ponad 300 tysiącach egzemplarzy. W BBC stwierdzono, że Asa ma predyspozycje, by stać się Bobem Marleyem XXI wieku. Występowała z Johnem Legendem, Beyoncé i Snoop Doggiem. Teraz w muzycznych sklepach na półkach z soulem i r’n’b znaleźć można jej drugą płytę.

Urodzona w Paryżu w nigeryjskiej rodzinie Bukola Elemide swoim debiutem z 2007 roku "Asa" pokazała, że potrafi oryginalnie połączyć afrykańskie dźwięki z przebojowością soulu. Teraz chce więcej.

Mimo dużych ambicji nagrała jednak album nierówny. Znakomite momenty są tu przeplatane minutami nudy. Podobnie jak na debiucie można tu znaleźć wyraźne inspiracje dokonaniami soulowego króla lat 70. Marvina Gaye’a – singlowy "Be My Man", Boba Marleya – "Maybe" i Erykah Badu – "The Way I Feel". Wrażenie robi zwłaszcza ten ostatni numer, pełen jazzowych trąb i delikatnego pianina.

Słuchając całości "Beautiful Imperfection" wydaje się, że trudno jej było zdecydować, w którą stronę pójść. Wyciszonego soulu z jazzową nutą, jak w melancholijnym "Questions", czy tanecznej zabawy z "Be My Man"? Na płycie znalazły się też numery, które nie pasują do żadnej z tych dróg. "Bimpé", śpiewane w języku joruba, którego używają mieszkańcy zachodniej Afryki, to popowa zabawa z agresywną gitarą elektryczną. Melancholijne "Oré" rozwija się tak powoli, że uśpi największych fanów smooth dźwięków.

W tym zestawie wygrywają piosenki klimatyczne, jak "Questions", a nie te, gdzie Asa próbuje pokazać pełen zakres swoich wokalnych możliwości. Nie śpiewa tak rytmicznie jak Gaye czy Badu, nie ma też pociągającej chrypki Lauryn Hill. Za to nie wysilając głosu, potrafi pięknie nucić ballady.

Teksty też nie układają się w spójną historię. Pod tym względem ten album jest równie różnorodny jak pod względem muzycznym. W tanecznym "Be My Man" Asa śpiewa o miłosnych rozterkach dziewczyny, która ma dosyć słuchania mamy. W mrocznym "Preacher Man" niczym podczas spowiedzi przeprasza za swoje grzechy.

Doskonałym określeniem charakteru tego nierównego albumu jest zdjęcie na okładce. Asa w inteligenckich okularach z rozbitą szybką. Powaga i inteligencja kontra łobuzerstwo i nieprzewidywalność.

Na "Beautiful Imperfection" zabrakło jednak dobrego producenta, który skierowałby Asę w jedną z tych stron. Dopóki nie znajdzie kogoś, kto przyłoży do całości rękę, zamieniającą dźwięki w złoto – jak uczynił to dla Adele Rick Rubin – dopóty płyty Asy będą tylko dobre, a stać ją na dużo więcej.

ASA | Beautiful Imperfection | Dream Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Asa
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj