Dziennik Gazeta Prawana logo

Royal String Quartet bez kompleksów

27 kwietnia 2011, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Royal String Quartet
Royal String Quartet/Media
Kwartety Henryka Mikołaja Góreckiego to drugi album nagrany przez Royal String Quartet dla prestiżowej brytyjskiej wytwórni Hyperion.

Taki wybór repertuaru to duże wyzwanie, bo wszystkie kwartety polskiego kompozytora nagrał już legendarny Kronos Quartet. Młodzi muzycy nie powinni bać się porównań, bo ich interpretacja przynosi coś nowego: drapieżna muzyka Góreckiego brzmi chwilami bardzo subtelnie. Royal String Quartet zaprasza do kontemplacji, oderwania się od myślenia o upływającym czasie, zatopienia w świecie powracających motywów – wszystkiego, czym kiedyś Górecki zachwycił publiczność w III symfonii "Pieśni żałosnych".

Na pierwszej płycie nagraliście kwartety Szymanowskiego i nieznany utwór Różyckiego. Teraz Górecki, dlaczego?

Marek Czech: Nasza przygoda z Góreckim zaczęła się od irlandzkiej premiery III kwartetu na West Cork Music Festival. Sięgnęliśmy po dzieło najnowsze i najdłuższe, ale okazało się, że ta muzyka w niezwykły sposób do nas przemawia.

Elwira Przybyłowska: Najpierw zetknęliśmy się z nagraniem Kronos Quartet, później Kwartetu Śląskiego, ale to nie było dla nas najważniejsze, chociaż oczywiście mamy wielki szacunek dla tego, co robią. Lubię w nas to, że podchodzimy do różnych spraw bez kompleksów. Jeżeli mamy głębokie przekonanie, że utwór leży w naszej orbicie emocjonalnej, energetycznej, to się za niego bierzemy. Nie oglądając się na innych.

Michał Pepol: W tej muzyce jest coś metafizycznego. Pamiętam atmosferę podczas pierwszego publicznego wykonania III kwartetu – była niezwykła i to nas utwierdziło w przekonaniu, że chcemy go nagrać.

Jak wyglądały przygotowania do pracy nad albumem?

Czech: III kwartet wymaga niemal olimpijskich przygotowań. Trwa ponad 60 minut. Podczas przygotowań tak głęboko wniknęliśmy w jego strukturę, harmonię, że sięgnięcie po dwa wcześniejsze kwartety było czymś zupełnie naturalnym. Bez poznania I i II kwartetu nie można w pełni zrozumieć ostatniego.

Przybyłowska: Górecki rzeczywiście wymaga niesamowitej kondycji. Jeśli się odpowiednio nie skupisz i nie dasz porwać tej muzyce, to w pewnym momencie podczas grania nie myślisz już o interpretacji, tylko o tym, że bolą cię mięśnie. Trzeba dać się ponieść tej mantrze. Materiał na płytę nagraliśmy rok temu, a potem czekaliśmy na wydanie. To jest trudne, bo wspomnienia się zacierają w pamięci i znika pewność, którą mieliśmy podczas nagrywania, że to, co nam się udało zarejestrować, jest dobre.

Przygotowania do wydania płyty zbiegły się ze śmiercią kompozytora. Mieliście okazję porozmawiać z Góreckim?

Czech: Z kompozytorem mieliśmy tylko telefoniczny kontakt, bo już trzy lata temu Henryk Mikołaj Górecki chorował. Mieliśmy się spotkać, ale nie doszło do tego.

Pepol: Był bardzo serdeczny, życzliwy, ale czuliśmy, że ma poważne kłopoty ze zdrowiem. Dążenie do potkania byłoby zbyt egoistyczne. Chcieliśmy chociaż wysłać mu płytę – niestety nie zdążyliśmy.

KWARTET

Royal String Quartet (Izabella Szałaj-Zimak – skrzypce, Elwira Przybyłowska – skrzypce, Marek Czech – altówka, Michał Pepol – wiolonczela) działa w Warszawie od 1998 roku. Muzycy kształcili się pod okiem wybitnych kameralistów, zespół był członkiem prestiżowego programu BBC New Generation Artists, występuje na renomowanych międzynarodowych festiwalach, a w Warszawie stworzył własny Festiwal Kwartesencja. Dla wytwórni Hyperion nagrał dwie płyty. Powoli przygotowuje się do kolejnej – już wiadomo, że znajdzie się na niej także muzyka polska. Premiera w 2013 roku.

ROYAL STRING QUARTET | Henryk Mikołaj Górecki – Kwartety smyczkowe | Hyperion 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj