Podczas pierwszego występu Piotra Lisieckiego (jeszcze w duecie) w "Mam talent" jeden z jurorów powiedział, że szukają tu odświeżenia dla polskiej muzyki, a w nim tego nie znajdują. Pozwolili jednak Piotrowi (już solo) zaśpiewać jeszcze dwa numery i po nich stwierdzili, że to odkrycie III edycji programu.
Przyszedł czas na debiut Lisieckiego i mimo szczerych zamiarów skrytykowania płyty (nigdy nie uwierzę w siłę programów typu "Mam talent") muszę ją pochwalić. Za akustyczną muzykę, która brzmi jak połączenie kawałków Chrisa Rea z Leonardem Cohenem i Raz Dwa Trzy oraz delikatny, wyraźny wokal. Chociaż niestety czasami za delikatny, szczególnie w jego autorskich kompozycjach. Zdecydowanie najlepiej brzmią covery, które wykonał w telewizyjnym show: "Jolene" i "Ain’t no sunshine".
PIOTR LISIECKI | Rules Changed Up | EMI Music Poland
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|