Dziennik Gazeta Prawana logo

Bardzo leniwy Justin Timberlake

9 czerwca 2011, 08:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Justin Timberlake bez zobowiązań z Milą Kunis, bo "To tylko sex"
Justin Timberlake bez zobowiązań z Milą Kunis, bo "To tylko sex"/Media
Gwiazdor kina, który ostatnio para się głównie śpiewaniem, prędzej wyruszy w trasę koncertową niż nagra nowy album.

Muzyk nie wyklucza możliwości pracy nad nową płytą, ale póki co, zwyczajnie mu się nie chce.

- Nie powiem, że nie - przyznał wokalista. - Ale nie obstawiałbym na waszym miejscu. Za to mógłbym wyruszyć w wielką trasę. W tej chwili nie mam nastroju do pracy. Chcę mieć luźny grafik i móc pójść na mecz Dodgersów, jeśli najdzie mnie ochota. Myślę, że bez problemu mogę tak działać do końca roku. Nie mam nic takiego, co musiałbym zrobić - jedyne, to promocja filmów, ale na to akurat mam ochotę. Będę mógł zwiedzić parę krajów i spotkać się z różnymi ludźmi.

Dorobek aktorski Justina Timberlake'a zamyka obraz "To tylko sex", w którym zagrał u boku Mili Kunis. Film zagości w polskich kinach 23 września. Dyskografię wszechstronnego artysty zamyka krążek "FutureSex/LoveSounds" z września 2006 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: albumtrasa
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj