Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeff Bridges – koleś z gitarą

23 sierpnia 2011, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeff Bridges
Jeff Bridges/EMI Music
Luzak z "Big Lebowskiego" i niespełniony muzyk country z "Szalonego serca". Jeff Bridges swoją nową płytą pokazał, że potrafi śpiewać nie tylko przed kamerą.

Zdobywca Oscara za "Szalone serce" należy do szerokiej rzeszy aktorów spełniających się zarówno przed kamerą, jak i mikrofonem. Płyty różnych gatunków i różnej jakości mają na swoim koncie chociażby Hugh Laurie, Kevin Costner, Steven Seagal, Jared Leto i Scarlett Johansson. Jeff Bridges nie wymyślił sobie jednak bycia muzykiem po odebraniu statuetki Akademii za rolę grajka. Z muzyką jest blisko przynajmniej tak długo jak z aktorstwem. "Jeff Bridges" to jego druga płyta. 11 lat temu w założonej wraz z kompozytorem Michaelem McDonaldem wytwórni Ramp Records debiutował albumem "Be Here Soon" – mieszanką bluesa, country, folku i reggae. 

2400592-jeff-bridges.jpg
Jeff Bridges

Już jako nastolatek Jeff komponował piosenki w rodzinnym LA. Jedną z nich, "Lost in Space", wykorzystał nawet sam Quincy Jones do soundtracku filmu "John i Mary" Petera Yatesa. W 1989 roku dał się poznać wokalnie szerszej publiczności, śpiewając i występując w obrazie "Wspaniali bracia Baker", w którym zagrał u boku swojego brata Beau. Dwa lata temu swoim country mruczeniem zachwycił w "Szalonym sercu". Muzykę do tego filmu przygotował ze swoim wieloletnim przyjacielem kompozytorem, producentem, wielokrotnym zdobywcą Grammy T-Bone Burnettem. Z nim nagrał również album "Jeff Bridges". Ta płyta różni się od "Be Here Soon". Jest bardziej jednostajna, poukładana, skupiona na country i bluesie. Przez to niestety mniej zaskakująca. Brakuje tu chociażby takich ciekawych momentów, jak reggae’owe "Movin’" z debiutanckiego krążka. 

Otwierający album "What A Little Bit of Love Can Do" mógłby znaleźć się na ścieżce do "Szalonego serca". Powiązanie z tym filmem nie jest przypadkowe, bo ten country-rockowy numer Jeff nagrał ze współautorem muzyki do tego obrazu Ryanem Binghamem. Kolejny kawałek "Falling Short" to jedna z autorskich kompozycji Bridgesa. Liryczna, niestety lekko rozmemłana ballada. Dużo lepsze jest "Everything But Love". Jeff śpiewa go na zmianę z Roseanne Cash, córką Johnny’ego. Czyste country, którego nie powstydziłby się sam Man in Black. Później płyta się niestety rozmywa. Gitarowe riffy Jeffa i Marca Ribota plus wokal aktora, mruczącego niemal równie niewyraźnie jak w "Prawdziwym męstwie" braci Coen, usypiają. Na szczęście dwa ostatnie numery pobudzają na nowo, mimo że to ballady. W "Either Way" Jeffowi towarzyszy Sam Phillips. Ich opowieść o miłości brzmi jak rockowe przytulasy z początku lat 80. Album "Koleś" kończy rytmicznym, countrowym "The Quest", w którym śpiewa "skończyłem, wreszcie mogę wrócić na swój tor".

2400069-jeff-bridges.jpg
Jeff Bridges

Jeff Bridges | Jeff Bridges | Blue Note

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj