Noel Gallagher otwiera nowy rozdział w swojej karierze. "Noel Gallagher's High Flying Birds" jednak nie jest typowym zespołem, ale jak twierdzi lider grupy, raczej "luźnym kolektywem".

Reklama

Na płycie słychać bardzo wyraźne inspiracje nie tylko klasycznym rockiem brytyjskim, ale też amerykańskim. Z High Flying Birds Noel Gallagher dociera w rejony, w które z Oasis nigdy nie odważyłby się nawet wyruszyć – ku zdumieniu wielu fanów na płycie pojawiają się fascynacje nowoorleańskim ragtime – w znakomitym singlowym "The Death Of You And Me", czy muzyką Ennio Morricone ("Everybody's On The Run").

"Ludzie pewnie pomyślą, że nagranie czegoś zupełnie innego było decyzją świadomą. To nie było tak. Tak po prostu wyszło. Nigdy nie mógłbym skrytykować Oasis, bo uwielbiałem być w tym zespole" – mówi Noel.

Nutka melancholii w pozornie radosnych dźwiękach i niezwykle emocjonalne teksty, to zdecydowanie motywy przewodnie pierwszej płyty Noela Gallaghera.

"Tak, mamy nowy dzień. Ale ja jestem o jeden dzień starszy, o jeden dzień bliżej końca" – wyjaśnia muzyk.

Swoją przygodę z muzyką Noel Gallagher rozpoczął pracując na trasie zespołu The Inspiral Carpet. W 1993r. wraz z bratem Liamem założył legendarny zespół Oasis, który obok Pulp i Blur stał się największą gwiazdą nurtu britpopowego. Grupa zakończyła swoją działalność latem 2009r. Oasis mają na swoim koncie aż 70 mln. sprzedanych płyt na całym świecie, z czego aż 7 kolejnych albumów trafiło na sam szczyt list sprzedaży.