Dziennik Gazeta Prawana logo

Justin Timberlake nie zbawi świata muzyką

9 września 2011, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To tylko sex
To tylko sex/Media
Justin Timberlake nie traktuje muzyki poważnie, ale z szacunkiem. Ostatnio skupia się na karierze aktorskiej.

Choć ostatnio wokalista skupia się na karierze aktorskiej, cały czas podkreślał, że do śpiewania jeszcze wróci. - Szczerze mówiąc, myślę o nagraniu nowej płyty - stwierdził Timberlake.

- Zawsze uważałem siebie za muzyka. To moja praca, z którą czuję się głęboko związany, a nie tylko sposób na zarabianie pieniędzy, żebym mógł się zajmować swoim aktorskim hobby. Natomiast nie zależało mi nigdy na tym, żeby ktoś poważnie podchodził do tego, co robię. Wykonuję pop, nie próbuję zbawić świata.

Ostatnio polscy widzowie mogli podziwiać Justina Timberlake'a w komedii "Zła kobieta". Muzyczny dorobek artysty zamyka krążek "FutureSex/LoveSounds" z września 2006 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj