Dziennik Gazeta Prawana logo

To detoks zabił Amy Winehouse

11 września 2011, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Amy Winehouse
Amy Winehouse/Universal Music Polska
Amy Winehouse zmarła z powodu gwałtownego detoksu alkoholowego. Tak przynajmniej twierdzi ojciec piosenkarki.

– Amy robiła wszystko do przesady – wyjaśnił Mitch Winehouse. – Piła do przesady i z detoksem też przesadzała. Detoks miał zdaniem Mitcha Winehouse'a wywołać u wokalistki atak, który doprowadził do jej śmierci. Według badań na obecność toksyn, w momencie śmierci organizm piosenkarki nie zawierał narkotyków, artystka spożywała jednak wcześniej alkohol.

Amy Winehouse zmarła 23 lipca 2011 roku. Jej ostatni album to "Back to Black" z roku 2006.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj