Jacksonowie domagali się, aby fotografie pozostały utajone, nie chcieli, aby ujrzały one światło dzienne.

Reklama

Proces lekarza, który opiekował się Michaelem Jacksonem rozpoczął się 27 września w Los Angeles. W procesie uczestniczą rodzice i rodzeństwo muzyka.

Wśród dowodów w sprawie, zaprezentowano m.in. nagrania rozmowy Jacksona i jego prywatnego psychiatry, prowadzonych na kilka tygodni przed śmiercią. Jednak najwięcej emocji wzbudziły zdjęcia zmarłego króla pop, które zrobiono kilka godzin po jego śmierci. Było to prawdziwe zaskoczenie dla najbliższych zmarłego.

"Matka Michaela, Katherine, jest bardzo zasmucona. Wraz z rodziną zmarłego dyskutowaliśmy na ten temat, nikt nie chciał, żeby zdjęcia zostały ujawnione publicznie. To jest bardzo niestosowne" – powiedział Brian Oxman, prawnik rodziny Jacksona.