Prawicowa partia polityczna chce zadośćuczynienia, po tym, jak podczas swego show, Madonna pokazała zdjęcie szefowej FN, Marine Le Pen. Wizerunek francuskiej polityk pokazano na telebimie w trakcie piosenki "Nobody Knows Me", kiedy to wyświetlano także wizerunki papieża, byłego prezydenta Egiptu Mubaraka czy prezydenta Białorusi, Aleksandra Łukaszenki. LaPaine pojawiła się ze swastyką na czole, a następnie jej twarz zmieniła się w twarz mężczyzny przypominającego Hiltera.

– To kolejna prowokacja Madonny podczas tej trasy, służąca temu, by o niej mówiono – skomentował wiceprezydent Frontu Narodowego, Florian Philippot. – Nie możemy akceptować wszystkiego. Insynuacje związane z faszyzmem i próba łączenia swastyki z Marine Le Pen to obraza, która jest nie do przyjęcia. Marine Le Pen broni swego honoru, ale także broni naszych wyborców i sympatyków.

Pozew ma wpłynąć do sądu w przyszłym tygodniu. Prawnicy Francuskiego Frontu Narodowego domagają się wokalistki miliona dolarów odszkodowania.

1 sierpnia Madonna wystąpi na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jej ostatni album, "MDNA", ukazał się w marcu.