Komentarze, sugerujące, że piosenka Adele jest niepokojąco podobna do utworu Toma Waitsa pojawiły się na Twitterze. Fani artysty zauważają, że obie piosenki są formą rozmowy telefonicznej z ukochaną osobą.
Tom Waits dzwoni do Marthy, swojej byłej partnerki, którą prosi o spotkanie po latach:
Adele zaś nie zdradza imienia ukochanego, nie ma jednak wątpliwości, że jest to ktoś, kogo darzyła miłością i chce spotkać się po latach:
Hello, it's me. I was wondering if after all these years you'd like to meet. To go over everything. They say that time's supposed to heal ya, but I ain't done much healing
Menadżer Adele, Greg Kurstin w wywiadzie dla "Entertainment Weekly"przyznał, że przy tworzeniu nowej płyty, Adele inspirowała się twórczością Toma Waitsa.
Czy "Hello" można jednak nazwać plagiatem piosenki "Martha"? Posłuchajcie i oceńcie sami: