Dziennik Gazeta Prawana logo

Paul Stanley zamierza opuścić Kiss

22 marca 2008, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeden z dwóch "oryginalnych" członków Kiss, 56-letni Paul Stanley, chce powoli zakończyć trwającą od dziesiątek lat przygodę z muzyką.

Jak sam przyznał jego odejście w żadnym razie nie powinno spowodować końca tej kolorowej formacji, która od ponad 35 lat zaskakuje zarówno oryginalnym wizerunkiem scenicznym, jak i dbałością o "efektowne" koncerty.

Stanley powiedział: "Jestem przekonany, że nadejdzie taki czas, kiedy Kiss będzie istniał beze mnie. Wiem że wielu ludzi nie potrafi sobie wyobrazić takiej sytuacji, ja mogę. Tam gdzieś z pewnością jest ktoś podobny do mnie, z tą samą pasją i energią. Kiss to bardziej specyficzny punkt widzenia, szacunek dla fanów i lojalność niż poszczególni ludzie w zespole."

Kiss to jeden z najlepiej rozpoznawalnych zespołów na świecie. Ich wizerunek, a w szczególności charakterystyczne malowanie całej twarzy, ciężko jest pomylić z kimkolwiek innym.

Jednak oprócz wizerunku jest również muzyka, uhonorowana przez kanał VH1 10 miejscem na liście najlepszych hard rockowych kapeli w historii muzyki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj