Dziennik Gazeta Prawana logo

Kawiarnia sprzedała swoją wytwórnię płytową

25 kwietnia 2008, 21:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O pomyśle właścicieli sieci kawiarni Starbucks świat dowiedział się rok temu. Postanowili oni założyć własną wytwórnię płytową i promować swoich artystów puszczając ich muzykę przy filiżance małej czarnej. Po roku, Starbucks w jednej chwili pozbył się nierentownego biznesu.

Było wszystko, wielkie nazwiska, wśród których sam ex-Beatles Paul McCartney. Były pieniądze i możliwości. Czego zabrakło? Prawdopodobnie niczego, po prostu pomysł połączenia wielkiego biznesu z muzyką nie wypalił.

Początki zaangażowania sieci Starbucks w muzykę to wydanie krążka Genius Loves Company Raya Charlesa. Później było oficjalne założenie wytwórni Hear Music. Potem kontrakt z Paulem McCartneyem. Nawet takie nazwiska jak James Taylor, Joni Mitchell i Carly Simon nie uchroniły kolosa na glinianych nogach przed bankructwem.

Starbucks odsprzedał wszystkie udziały w wytwórni Hear Music firmie Concord Records. Rok temu, jedna akcja kosztowała ponad 32 dolary. Na dziś udział wyceniany jest zaledwie na nieco ponad 15 dolarów. Pojona kawą kura, która miała znosić złote jajka, zdechła, zanim zdążyła tak naprawdę pokazać swój potencjał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj