Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatni walc Ministry

11 lipca 2008, 19:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Po 27 latach deprawowania młodych umysłów Ministry kończą działalność i po raz pierwszy przyjeżdżają do Polski. Lepiej późno niż wcale. 15 lipca zagrają w warszawskiej Stodole.

Ministry postawili znak równości pomiędzy anarchistyczno-punkowym etosem, metalową intensywnością brzmienia i korzeniami tkwiącymi w muzyce industrialnej. Amerykanie, kreując styl, który odhumanizowany puls fabrycznych hal wtłoczyli w ramy ciężkiego rocka, mieli przemożny wpływ na brzmienie takich tuzów, jak Nine Inch Nails, Rob Zombie, Marilyn Manson czy Rammstein.

Swoje początki datują na rok 1981, kiedy Al Jourgensen charyzmatyczny lider i jedyny muzyk ocalały z pierwotnego składu tworzył pod tym szyldem plastikowe synthpopowe piosenki. Debiutancki With Sympathy odzwierciedla ówczesną fascynację zimną falą i new romantic. Jednak z każdym kolejnym albumem utwory Ministry stawały się coraz mroczniejsze i przesiąknięte klaustrofobiczną atmosferą. Pod koniec dekady formacja należała już do grona najbardziej intrygujących przedstawicieli industrialnego rocka, wciąż radykalizując swoje brzmienie. Swoiste opus magnum to album Psalm 69 z 1992 roku, prawdziwa dźwiękowa apokalipsa i jeden z najważniejszych krążków lat 90. Pochodzące z niego utwory Just One Fix (efekt współpracy z słynnym pisarzem Williamem S. Burroughsem) czy N.W.O (protest song przeciwko pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej i polityce prezydenta Busha seniora) stały się metalowo-industrialnymi hymnami i do dzisiaj są kulminacją koncertów grupy.

Później bywało różnie. Filth Pig był dla wielu rozczarowaniem, chociaż dzisiaj uważa się ten tytuł za klasykę. Dark Side Of The Spoon dokumentował z kolei najgorszy etap uzależnienia lidera od heroiny. Łyżka w tytule płyty będącego parafrazą Floydowskiego arcydzieła jest wystarczająco wymowna. Po latach Jourgensen przyznał w wywiadach, że nie pamięta faktu jej nagrywania. Wytwórnię próbował nakłonić do płacenia mu narkotykami, aby nie musiał kupować ich na ulicach...

Dopiero stworzenie antybushowskiego tryptyku Houses Of The Mole, Rio Grande Blood i The Last Sucker (2004 2007) pozwoliło Ministry na dobre powrócić do gry. Nakręcony ocierającą się o obsesję niechęcią do urzędującego prezydenta USA Jourgensen ogłosił, że ostatni rok kadencji Busha w Białym Domu będzie jednocześnie końcem historii jego zespołu. Nienawidzę bandów, które są w biznesie o 10 lat za długo. Są jak pijak, którego nie możesz pozbyć się z imprezy argumentuje swoją decyzję.

Koncert w Stodole będzie ostatnią okazją, aby zobaczyć szalonego Ala na scenie. Znając jego upór i specyficzny charakter, nie należy się spodziewać w przyszłości nostalgicznych tras poświęconych płytom z przeszłości. Nawet jeśli u władzy nastanie kolejny republikanin, mam inne pomysły, aby wyrazić swój sprzeciw. Nie skuszę się, aby wrócić z Ministry tylko dlatego, że mamy kolejnego faszystę za prezydenta zapewnia muzyk.

Europejskie koncerty poprzedzające warszawski występ obfitują w spektakularne wydarzenia. W Hamburgu zespół przerwał koncert w reakcji na zachowanie fanów obrzucających scenę puszkami po piwie. W Tuluzie ktoś potraktował zebranych gazem łzawiącym. Miejmy nadzieję, że u nas takich ekscesów zabraknie, ale to znak, że impreza trwa w najlepsze… A czym jest udana impreza bez małej rozróby? Odchodzimy z godnością, odchodzimy z klasą kontynuuje Jourgensen. Ciężko z nim polemizować…

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj