Dziennik Gazeta Prawana logo

Atrakcyjny Kazimierz zbyt seksowny dla radia?

19 września 2008, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Atrakcyjny Kazimierz zbyt seksowny dla radia?
Inne
"On wciąż był sprawcą wielu ciąż. Jako mąż i nie mąż" - śpiewa w swoim największym hicie Atrakcyjny Kazimierz. Ale nie jest atrakcyjny dla radiowej Jedynki, która nie chciała puścić tej piosenki. "Bo jest o seksie" - wytłumaczył anonimowy dotąd redaktor samemu autorowi.

Jacek Bryndal, lider zespołu Atrakcyjny Kazimierz, gościł niedawno w radiowej Jedynce w programie "Muzykomania". Okazją była reedycja pierwszej płyty zespołu, który istnieje na rynku muzycznym już 16 lat.

Bryndal miał zareklamować płytę "Prawdziwa miłość", wykonując na antenie dwie piosenki. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", piosenkarz chciał najpierw zaśpiewać tak:

Gość domorosły, miał jeden talent

On wciąż był sprawcą wielu ciąż

Jako mąż i nie mąż

I potem drugą piosenką:

Coś się dzieje wreszcie

gwałcą w naszym mieście

za tę piosenkę zaś mnie powieście

Nie zdążył wyśpiewać do mikrofonu ani jednego słowa. "Redaktor powiedział, że te piosenki są nie za bardzo dla słuchaczy tego programu, bo są o seksie, więc może wybrałbym coś bardziej neutralnego, o miłości, to będzie bezpieczniejsze i nikogo nie urazi" - opowiada "Gazecie Wyborczej" Bryndal.

Wokalista nie pamięta, jak nazywał się redaktor. Sprawa jest o tyle dziwna, że utwór "Jako mąż i nie mąż " zdobył wyróżnienie radiowej Muzycznej Jedynki w 1994 r. Bryndal w końcu zaśpiewał piosenkę "Otyłość", której słowa brzmią tak:

Mogło być pięknie, lecz ty wciąż tyjesz

Przez twą otyłość gaśnie nasza miłość

Twoja otyłość zabiła naszą miłość

"Byłem wtedy w studiu, prowadziłem program, nie miałem świadomości, że odbyła się taka rozmowa. Nie wiem, kto mógłby sformułować taki zakaz. Sam chciałem puścić <Otyłość>, bo zdobyła I nagrodę w Opolu w 1994 roku" - tłumaczy Zbigniew Krajewski, prowadzący "Muzykomanię".

Krajewski jest też zdziwiony, dlaczego ktoś z radia nie chciał, by z głośników poleciała piosenka "Jako mąż". "Ta piosenka ma być o seksie? Przecież jest delikatna. Nie sądzę, żeby słuchacze mogli poczuć się urażeni. Mamy bardzo mądrych słuchaczy, którzy sami potrafią ocenić, co jest dobre, a co złe, nie trzeba ich w tym wyręczać" - powiedział radiowiec.

Szef redakcji muzycznej radiowej Jedynki, Piotr Kordaszewski, wyjaśnia, że szukał owego tajemniczego redaktora, ale niestety go nie zidentyfikował. Sam Bryndal twierdzi natomiast, że po raz pierwszy w karierze zdarzyło mu się, że zakazano puszczenia jego piosenki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj