W ślady rumuńskich akordeonistów uszczęśliwiających pasażerów wrocławskich tramwajów nieśmiertelnym evergreenem "Fale Dunaju", postanowiły pójść dyrekcje MPK i wrocławskiej Filharmonii i uszczęśliwić wrocławian kolejną dawką muzyki. Tym razem - nie ukrywajmy - w zdecydowanie lepszym wykonaniu.
Od jutra do końca stycznia , które mają nagłośnienie, rozbrzmiewać będą min. słynne utwory Mozarta, Piotra Czajkowskiego i oczywiście nieśmiertelne w takich sytuacjach "Cztery pory roku" Antonia Vivaldiego.
Pomysłodawcy tej akcj - jak mówią - chcą przekonać wrocławian, że w dobie odtwarzaczy MP3 . Ale przede wszystkim w ten sposób, chcą u wrocławian wzbudzić miłość do muzyki klasycznej.
I chociaż organizatorzy akcji tego dotąd nie zauwazyli, to nie da się ukryć, że miłość ta będzie wzbudzana na siłę. Niestety, nie poinformowano wrocławian, czy po mieście będą jeździły jeszcze tramwaje, w których da się poobcować z innymi dziedzinami sztuki i na przykład we względnej ciszy poczytać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|