"Doremifasofa"
Wyd. Kayax 2009
Ocena 5/6
p
Po tym jak grupa zakończyła swoją działalność, na polskim rynku muzycznym powstała soulowa dziura, którą tylko połowicznie były w stanie zapełnić siostry Przybysz swoimi solowymi płytami. Szczęśliwie jest – druga płyta toruńskiego sekstetu.
Stawia poprzeczkę bardzo wysoko wszystkim próbującym sił w neosoulu podlanym hip-hopem. brzmi jak trzeba – wokaliści śpiewają bez polskiego akcentu ze świetnym soulowym feelingiem „do tyłu”, a album jest bardzo zróżnicowany, więc słuchaczowi nie grozi przedawkowanie słodkich melodii (świetny nawiązujący do Prince’a i jajcarski czerpiący wokalnie z Franka Kimono). Uwagę zwraca też . Bębny chwilami łoją tu jak na nagraniach The Roots, a całość brzmi soczyście nawet na komputerowych głośniczkach.
Brawo!