Deeper Than Rap
Maybach Music Group/Def Jam
ocena: * * *
_______________________________________________________________________________
Wydawało się, że ubiegłoroczna plotka o jego przeszłości oficera policyjnego oraz przegrany beef z ostatecznie pogrzebie jego karierę. Tymczasem z trzecim albumem po roku powraca na szczyt listy Billboardu, a asystuje mu w tym czołówka współczesnego hip-hopu i r’n’b.
Jego rymy wciąż napędzają trzy tematy – seks, kasa i narkotyki, a świeże bity dostarczyli m.in. , , . I choć eleganckie stylizowanie się na i rymowanie nazwiska Ross ze słowem „boss” trzeba potraktować jako nieznośną megalomanię, nie można mu wreszcie odmówić awansu do pierwszej ligi czarnego popu. Oczywiście jest to nie tyle zasługa jego, co zaproszonych gości – w dołącza do grona miłośników efektu autotune razem z , w soulowym wspiera go a w przebojowym sam .
Przynajmniej trzy czwarte tych utworów nadaje się bez wątpienia na radiowe single – ale niestety nie znajdziemy na płycie niczego nowego, co nie pojawiło się na wydawnictwach innych artystów z tego kręgu w ciągu ostatniego roku. No może poza może dosyć obleśnym tekstem o seksualnych ekscesach Rossa.