Miejsce 5. . Michał zadumany zrobił kroków parę, gdy mu coś drogę zaszło. Spojrzał. Widzi Annę Marię. Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną... A nam wspomnienie ich wspólnie wykonanej zwiewnej pieśni kamieniem na żołądku do dzisiaj leży.
Miejsce 4. . Każdy chciałby wyglądać jak Michał Wiśniewski i grać jak Linkin Park. Każdy chciałby wystąpić w filmie akcji i zrobić sobie zdjęcie z Edytą Górniak. Było, nie było - z miksu demonicznego Glacy i słodyczy pełnej diwy nie mogło wyjść nic dobrego. No i nie wyszło.
Miejsce 3. . He, Tedunio, wiesz.... Czyli Pan Pęknięty Jeż i Pani Puszek Okruszek niczym Jay-Z i Beyonce. Cóż, jaki kraj, taka Beyonce.
Miejsce 2. . Co prawda obydwie panie z muzyką mają niewiele wspólnego, ale raz zdarzyło im się wspólnie wystąpić na scenie. Niestety. Pierwsza polska piosenka lesbijska to bardzo blade muzyczne dokonanie, żenująco smętne wykonanie zaznaczmy, wobec scenicznych popisów obydwu pań. Stać je na więcej.
Miejsce 1. . Dzieło epokowe. Raper bez talentu i aktorka, bez talentu takoż, nagrali bardzo na czasie zaangażowany społecznie song w stylu r'n'b. I na nowo zdefiniowali pojecie: "żenada".
Bonus. . Nie mogło zabraknąć duetu walczącego z internetowymi frustratami (czytaj: z wiatrakami). Na barykady dzielni rycerze czystości sieci wejdą w Opolu, a ich broń - hiphopopodobny produkt muzyczny z ostrym jak brzytwa tekstem - możecie podziwiać już teraz.
p