Wydawałoby się po pamiętnym występie w gwiazdka podkuli ogon i będzie lizać bolesne rany. Nie chcemy być okrutni, ale musimy przypomnieć tę dramatyczną scenę, kiedy schodząc po sopockich schodach i śpiewając prawie a capella, Mandaryna wydobyła z siebie coś, co można określić jedynie jako przeraźliwe wycie.
Mandaryna nie należy jednak do artystek, które łatwo się poddają. Właśnie powraca – w zupełnie w nowym wcieleniu i zamierza wydać trzecią płytę . Tym razem Wiśniewska postanowiła zaprezentować się jako , a więc kolejna polska kopia czy .
Zaraz, zaraz, a co z brakiem talentu? Spokojnie, współczesna technologia jest w stanie zdziałać cuda. . Trzeba przyznać, że nowy wizerunek i muzyczny repertuar, który zamierza zaprezentować Marta Wiśniewska, wypada dużo lepiej niż siermiężny dance, którym raczyła nas do tej pory i który zdawał się spóźniony o dekadę. Nie miejmy jednak złudzeń:
Najnowszego singla Mandaryny możecie posłuchać na profilu piosenkarki w serwisie Muzzo.pl.
A tu pamiętny występ piosenkarki na sopockiej scenie:
p