Wnuk Elvisa Presleya zamierza powiększyć rodzinną spuściznę o własne nagrania, o ile podpisze z wytwórnią Universal kontrakt opiewający na kwotę 5 milionów dolarów - pisze brytyjski "Daily Telegraph".

Reklama

Trudno na razie ocenić, czy nastolatek będzie w stanie powtórzyć choćby częściowo wyczyny swojego rock'n'rolllowego dziadka. W każdym razie już teraz twardo deklaruje, że nie chce być porównywany z Królem. "Moja muzyka będzie zupełnie inna od tego, co nagrywał Elvis".

Nie ulega wątpliwości, że talent i smykałkę do grania Ben w genach i to nie tylko po dziadku, ale też rodzicach. Jego ojciec Danny Keough jest profesjonalnym muzykiem, natomiast matka Lisa Marie w przeszłości nagrała dwa albumy.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i umowy między stronami zostaną podpisane, pierwszy z planowanej piątki, debiutancki album Benjamina powinien się ukazać już w przyszłym roku.