Reklama
Reklama
Reklama

Open'er w deszczu. Drugi dzień za nami

Drugiego dnia Open'era Gdynia upodobniła się do Glanstonbury – było zimno i mokro. Jednak nawet kiepska pogoda nie popsuła zabawy publiczności i artystom festiwalu. A już Jarvis Cocker, wokalista legendarnej brytyjskiej formacji Pulp, czuł się jak u siebie w domu. Oto dowody!

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
festiwal gdynia Monika Brodka Open’er Pulp Jarvis Cocker
Reklama

Komentarze (5)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • laskagdynia
    2011-11-08 22:04
    najmocniejszy koncert openera 2011
    w zacinającym zimnym deszczu
    nie było granicy między mokrym a mokrym, między ciałem i ciałem
    wszystko wokół było deszczowe
    i tylko wyspa PULP
    i gdyby nie deszcz to chyba nie byłoby tak elektrycznie
    takie coś się pamięta do końca
    0
    zgłoś
  • 50
    2011-07-09 13:24
    pierwszy raz na openerze, ale było super nawet ten deszcz dodał uroku :)
    0
    zgłoś
  • ilovemusic
    2011-07-05 12:37
    widać że cie nie było jak tak piszesz...;)
    0
    zgłoś
  • 666uk
    2011-07-02 17:49
    0
    zgłoś
  • SZECHTER - Donieck
    2011-07-02 12:08
    Westiwal na żenująco niskim poziomie.
    Do tego ten deszcz.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama