Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Tori Amos, Diana Krall i Lady Pank w jesiennych klimatach, czyli premiery tygodnia

2 października 2012, 08:00
Pierwsza dama współczesnego jazzu, Diana Krall na nowej płycie "Glad Rag Doll" odważnie sięgnęła po repertuar wodewilowy z lat 30. ubiegłego wieku. Wielbiciele jej talentu węszą sensację – dotychczas Krall specjalizowała się w piosenkach pochodzących z amerykańskiego śpiewnika muzyki popularnej. – To są piosenki, których słuchałam za młodu. Zanim poznałam twórczość Armstronga i Cole'a – przekonuje wokalistka. Album zilustrowany został dość odważną sesją zdjęciową, nawiązującą klimatycznie do czasów prohibicji
Pierwsza dama współczesnego jazzu, Diana Krall na nowej płycie "Glad Rag Doll" odważnie sięgnęła po repertuar wodewilowy z lat 30. ubiegłego wieku. Wielbiciele jej talentu węszą sensację – dotychczas Krall specjalizowała się w piosenkach pochodzących z amerykańskiego śpiewnika muzyki popularnej. – To są piosenki, których słuchałam za młodu. Zanim poznałam twórczość Armstronga i Cole'a – przekonuje wokalistka. Album zilustrowany został dość odważną sesją zdjęciową, nawiązującą klimatycznie do czasów prohibicji / Universal Music Polska
Jesień za oknami, a na półkach salonów muzycznych głównie melancholijne nowości – jazzująca Diana Krall oraz Tori Amos i Lady Pank w repertuarze symfonicznym. Nowe płyty wydadzą także zespoły rockowe Muse i Papa Roach oraz bałkański muzyk Goran Bregovic. Oto premiery tego tygodnia...
Reklama
Reklama
Tematy:
Goran Bregović Muse Papa Roach Diana Krall Tori Amos Lady Pank
Reklama

Komentarze (2)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Kasia
    2012-10-07 21:03
    Każdy artysta, który chce się utrzymać ze swojej artystycznej pracy, tworzy dla pieniędzy, co nie musi oznaczać, że jego produkt - muzyka - jest niszowy. W przypadku Bregovića mamy do czynienia z, z pozoru, zupełnie innym gatunkiem muzycznym, w przeciwieństwie do tego, co robił w latach 70. i 80., ale od zawsze inspirował się on folkiem. Cenię zarówno jego poprzednią twórczość, jak i obecną, bo jest unikalna i, po prostu, podoba mi się. Lubię powspominać przy balladach Bijelo dugme i potańczyć przy energetycznych dźwiękach instrumentów dętych na nowej płycie Bregovića, I, tak, jest to muzyka, która ma klasę. Niepodważalną.
    0
    zgłoś
  • dawno dawno temu
    2012-10-02 09:46
    Goran Bregović. Lobuz i palant z diplomem filozofii. Bylem z 300 razy w "jego" Sarajewie bo pochodze z Bosni! W caffe-ach widzialem raz jego mlodszego brata,oraz cala owczesna plejade Rock-Pop gwiazd bylej Jugoslawii. Jego owczesnego wokaliste Mladen Vojicic-Tifa,oraz dr.Nele Karajlic z zespolu Zabranjeno Pusenje/No Smoking.Fajne to lata (1985-6) ale Goran to "muzyk-biznesmen" a raczej wszystko zrobi dla kasy a nie klasy! Moze pani Kayah wiecej napisze o ich finansowo nieudanej "znajomosci"! Na Balkanach ludzie z gustem cenia tylko jego wczesna muzyke i teksty z zespolem Bijelo Dugme/Bialy Guzik.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama