Reklama
Reklama
Reklama

Sinéad O'Connor jak starsza wersja Miley Cyrus

– Na najnowszym albumie "I'm Not Bossy, I'm The Boss" Sinéad O'Connor znów poczuła się jak gwiazda pop i chce zatrząść rynkiem muzycznym. Ale jej czas bezpowrotnie minął – pisze Jacek Skolimowski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
recenzja Sinéad O'Connor Sinead O’Connor I'm Not Bossy, I'm The Boss Miley Cyrus
Reklama

Komentarze (2)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Korozja
    2016-05-16 23:05
    Coz J. Skolimowski jest zwolennikiem wyrażania muzyki poprzez zad . Nie rozumiem kto go zatrudnia jeżeli brak mu w krytyce konstruktywnych i logicznych argumentów. Muzyka jakiej broni z obszarów M. Cirus nie potrzebuje obrońców gdyż słucha jej cala swołocz pozbawiona słuchu natomiast my wyrafinowani słuchacze nie potrzebujemy lebiegowatych krytyków wyrażających swoje poglądy ze słoniowym z gola wdziękiem. Nie wspominając o tym ,ze cóż może wiedzieć na temat obcojęzycznej kobiety jakiś domorosły laluś z Polski .
    0
    zgłoś
  • gosc
    2014-08-17 09:04
    Latex black peruka wymiata sexy.
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama