Over The Under ma już za sobą jedną prawie połowę zaplanowanej trasy.

Reklama

Czterdzieści koncertów za nami – mówi Karol Korniluk, gitarzysta i wokalista w Over The Under. – Frekwencja na koncertach rośnie z dnia na dzień, a my nie zwalniamy. Wszystko przebiega zgodnie z planem, jesteśmy na maksa zmotywowani. Bijemy oficjalny rekord, już po 65 koncercie uda nam się ustanowić nowy rekord świata w graniu koncertów dzień po dniu, a osiągając swój cel 100 koncertów, pobijemy ten rekord niemal dwukrotnie – dodaje muzyk.

Over the Under swoją trasę tworzył ponad 7 miesięcy na własny rachunek. Do akcji wciąga lokalne zespoły na terenie całego kraju. Relacje z kolejnych koncertów oraz zapowiedzi nowych można na bieżąco śledzić na oficjalnym profilu FB zespołu.

Jak deklaruje zespół Over The Under, bicie rekordu jest w kontekście „100% tour” drugorzędne. – Chcemy w ten sposób nieco wstrząsnąć polską sceną – kontynuuje Korniluk. – W ostatnich latach zewsząd słychać co najwyżej narzekanie na temat tego, jak to ciężko gra się w Polsce, jak trudno zorganizować koncert. Chcemy naszą trasą udowodnić, że nikt nie mówił, iż będzie łatwo a to, że nie będzie łatwo nie oznacza, że się nie da. Sama idea trasy „100% tour” jest bardzo prosta: budowanie polskiej sceny muzycznej u podstaw. 100 koncertów w 100 dni. Wszystko organizujemy sami, porozumiewamy się przy okazji z lokalnymi kapelami z całego kraju, by udowodnić, że da się nad Wisłą zrobić potężny tour bez wsparcia wielkiej wytwórni. Własnymi siłami – dodaje muzyk.