""- powiedział Mariusz Adamiak, szef Jazz Jamboree.
Według niego, główną ideą organizatorów festiwalu jest odmłodzenie tej muzycznej imprezy. Grać, zatem będą młodzi polscy muzycy i mistrzowie z zagranicy, którzy też mają pokazać nowe zjawiska w jazzie światowym. Składów jest dużo, odbędzie się wiele koncertów polsko-amerykańskich formacji.
Koncerty Jazz Jamboree 2017 odbywać się będą od 2 do 5 listopada w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, w Bemowskim Centrum Kultury i w Hali Gwardii.
"" - wyjaśnił Adamiak.
Również pierwszego dnia JJ w Bemowskim Centrum Kultury zagrają m.in. Dean Brown "Rolajafufu Tour 2017"; Marvin "Smitty" Smith, Linley Marthe, Bernard Maseli, Mateusz Pliniewicz. A klasę wibrafonu Katowickiego Instytutu Jazzu zaprezentuje Polish Vibes-Generation Next w wykonaniu młodych utalentowanych polskich muzyków. "Na Bemowie będą się działy ciekawe rzeczy i dużo dobrego jazzu" - skomentował szef JJ.
".
4 listopada w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego zagrają m.in. Polacy - Sextet Kamila Piotrowicza oraz Ex Eye - Colin Stetson Quartet i Peter Evans Septet.
"Największą atrakcją festiwalu jest oczywiście koncert galowy – zaznacza Adamiak. Odbędzie się on w klubie Stodoła. "Można powiedzieć, że Jazz Jamboree wraca do swoich korzeni, w Stodole bowiem festiwal odbył się w 1959 r. i gościł tam przez cztery lata. To dobre miejsce dla naszej gali, która ma charakter wydarzenia muzyczno-towarzyskiego, może trochę kontrowersyjnego dla nieco starszej generacji słuchaczy" – dodał szef JJ.
Podczas tego koncertu w Stodole wystąpią m.in. James Carter, Dave Murray, który zagra z kwintetem folkowym Irka Wojtczaka a Bill Laswell z Kapelą Ze Wsi Warszawa. "Laswell wystąpi też z Dj Logic z grupą Kaliber. "I to będą mocne akcenty finałowej gali jazz Jamboree 2017" - dodał Mariusz Adamiak. A poza tym, co ważne dla tych mieszanych, polsko-amerykańskich formacji, te projekty mają szanse stać się propozycją eksportową.