– mówi Sting w opowieści, którą snuje na łamach rzymskiej gazety. – dodaje legendarny wokalista The Police, którego najmłodszy syn ma na imię Giacomo na cześć słynnego kompozytora.
Sting wyznaje:. Podkreślił, że w otoczonej przez 300 hektarów lasu posiadłości w Toskanii spędził ze swoją rodziną większość czasu w ostatnich latach. – stwierdził Sting.
Muzyk opowiedział też, jak w swej toskańskiej rezydencji napawa się ciszą. Chodzi na spacery z psami, których z żoną mają 10. – mówi artysta.
Przyznał, że próbował zbierać winogrona, ale uznał to za zbyt męczące. – przypomniał.
Na jego stół trafiają najwyższej jakości miejscowe specjały: znakomite sery, miód akacjowy, warzywa z własnego ogrodu, tłoczona na miejscu oliwa z oliwek oraz produkowane przez Stinga wina. Ich nazwy to tytuły słynnych jego piosenek; między innymi "Sister Moon" lub "When we dance". – – dodał.
W lipcu Sting wystąpi z serią koncertów we Włoszech: w Padwie, w miejscowości Molfetta koło Bari, w Taorminie na Sycylii i w Perugii. Cały sierpień spędzi w Palagio. Obecnie pracuje nad autobiograficzną sztuką teatralną, do której prowadzi casting. – powiedział.