Dziennik Gazeta Prawana logo

30 Seconds To Mars proszą fanów o zbyt wiele

26 lipca 2013, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 Seconds To Mars
30 Seconds To Mars/Universal Music Polska
O fanach 30 Seconds To Mars mówi się, że dla swojego ukochanego zespołu są w stanie zrobić wszystko. Pojawiają się jednak zarzuty, że Jared Leto i spółka zaczynają ich wykorzystywać.

Tym razem grupa spotkała się z krytyką po ogłoszeniu akcji związanej z kręceniem teledysku do singla "Do or die". Na stronie internetowej 30 Seconds To Mars umieszczono apel do fanów, by wytatuowali na swoim ciele wersy z tekstu piosenki. Kolaż stworzony z tatuaży pojawi się w tzw. "lyric video", czyli nie będzie to nawet tradycyjny klip.

Fani kapeli nazwali kampanię "nieodpowiedzialną" i "szaloną". Nie jest to pierwszy zarzut w tym roku wobec 30 Seconds To Mars. Frontman Enter Shikari, Rou Reynolds, skrytykował praktyki zespołów, które za spotkania meet&greet żądają od fanów opłat sięgających kilkuset dolarów. Jako przykład umieścił link właśnie do strony "Marsów".

Dyskografię formacji zamyka wydany w maju tego roku longplay "Love Lust Faith + Dreams".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj