Dziennik Gazeta Prawana logo

Liroy chce, by połowa piosenek na antenie była polska. Nadawcy: Skorzysta na tym głównie disco-polo

14 stycznia 2016, 08:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piotr Liroy-Marzec
Piotr Liroy-Marzec/PAP Archiwalny
Piotr Liroy-Marzec przygotowuje projekt ustawy, która narzuca rozgłośniom radiowym podniesienie limitu polskich utworów, jakie mają grać w ciągu doby, do 50 proc. Poseł nie zdradza szczegółów, bo – jak mówi – czeka na ostatnie konsultacje. Nie wiadomo, czy regulacje mają objąć wszystkie krajowe stacje radiowe, łącznie z ponadregionalnymi i sprofilowanymi, czy tylko te ogólnopolskie. Z pomysłów posła Kukiz'15 niezadowoleni są nadawcy.

To będzie cały pakiet regulacji dotyczących artystów - twierdzi przedstawiciel ruchu Kukiz’15. Były raper zamierza być bowiem reprezentantem interesów twórców w Sejmie. Pakiet zmian zakłada m.in. zlikwidowanie limitu przychodów objętych 50-proc. kosztami uzyskania przychodów dla twórców i artystów, jaki wprowadzono w 2013 r. - zapowiada Marzec. Pakiet zmian konsultuje z organizacjami zrzeszającymi artystów, nie tylko muzyków.

Ale plany dotyczące rynku radiowego już wywołują sprzeciw nadawców. - twierdzi Joanna Sołtysiak, dyrektor muzyczna Radia ZET. Spotify czy Deezer nie podlegają tego typu obostrzeniom.

Obecne przepisy narzucają na stacje radiowe obowiązek grania 33 proc. polskiej muzyki miesięcznie.- dodaje Sołtysiak.

Ani polscy artyści, którzy są autorami anglojęzycznych piosenek, ani autorzy utworów instrumentalnych, w tym muzyki elektronicznej, w świetle przepisów do utworów "słowno-muzycznych" w języku polskim się nie zaliczają. Co innego disco polo - nasi rozmówcy twierdzą, że to właśnie twórcy tego gatunku skorzystają na zmianie przepisów.Stracą zaś sprofilowane rozgłośnie. - zauważa Sołtysiak.

Piotr Marzec tłumaczy, że jego pomysł bazuje na rozwiązaniach z innych krajów, które promują rodzimych artystów. - mówi stanowczo poseł. W jego projekcie ma się również znaleźć zapis regulujący procent premierowych utworów i tych, które pochodzą ze sceny alternatywnej.

- twierdzi jednak Adam Czerwiński, dyrektor muzyczny radia RMF FM. I dodaje: .

O ile we Francji limit wynosi 40 proc., to już w Niemczech, we Włoszech czy w Szwecji nie ma go wcale. Za to na Białorusi sięga 75 proc.- uważa Czerwiński. . - dodaje.

Inne preferencje mają słuchacze Polskiego Radia. - mówi Piotr Sztompke, dyrektor muzyczny Programu 1 Polskiego Radia. Zwiększenia rygorów dotyczących ilości krajowych piosenek w eterze się nie obawia. - dodaje.

Przepisy dotyczące utworów " w języku polskim w eterze w ostatnich latach były zaostrzane, bo rozgłośnie obchodziły zapisy i wprawdzie emitowały polski repertuar, ale w większości w godzinach nocnych, kiedy słuchalność jest najniższa. Dlatego doprecyzowano, aby co najmniej 60 proc. z nich była grana w godz. 5–24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj