Na wieść o śmierci Prince'a wielu amerykańskich muzyków, ludzi kina, sportowców i celebrytów wyraża na portalach społecznościowych ogromny żal.
napisał na Twitterze Mick Jagger.
– napisała na Instagramie Madonna, dołączając zdjęcie, na którym jest razem z Prince'em.
– głosi wpis Justina Timberlake'a na Twitterze.
– zareagowała Jennifer Lopez na wieść o śmierci Prince'a.
– napisał brytyjski piosenkarz Boy George.
– – to reakcja piosenkarki Katy Perry.
– – prosił na Twitterze Russell Crowe.
– pisze w swoim pożegnaniu Natalia Kukulska.
– napisał Bono.
– w tak wzruszających słowach żegnał Prince'a Bruno Mars.
– podkreśla Nile Rodgers.
– hołd zmarlemu koledze złożył również Billy Idol.
– nie ukrywa swego zaskoczenia smutną wiadomością The Weeknd.
– pisze Lionel Richie.
– tak Prince'a wspomina Celine Dion.
– czytamy na portalu Britney Spears.
– przyznaje Alicia Keys.
tak ostatnie spotkanie z artystą wspomina Paul McCartney.
Żal z powodu śmierci Prince'a wyraziła też Chelsea Clinton, córka Billa i Hillary Clintonów: –
Prince (Prince Rogers Nelson) był innowacyjnym piosenkarzem, kompozytorem, autorem tekstów, grał na gitarze, instrumentach klawiszowych i perkusyjnych. W swej muzyce łączył jazz, funk i disco. Do jego największych przebojów należą: "Purple Rain", "Kiss", "Raspberry Beret", "Little Red Corvette", "Let's Go Crazy" i "When Doves Cry". Zdobył sławę jeszcze w latach 70.; przez dziesięciolecia był jedną z najbardziej nowatorskich i ekscentrycznych postaci na amerykańskiej scenie pop. Wielokrotnie zdobywał nagrody Grammy, w 2004 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.
Według TMZ w zeszłym tygodniu Prince trafił na krótko do szpitala z powodu powikłań po grypie. Najnowszy album Prince'a "HITnRUN: Phase Two" ukazał się w grudniu 2015 r. Jeszcze w zeszłym tygodniu artysta był na tournee po Stanach Zjednoczonych. Muzyk został w czwartek znaleziony martwy w swoim domu w Chanhassen w stanie Minnesota. Miał 57 lat.