Dziennik Gazeta Prawana logo

Od katastrofy do jazzu, czyli płyty tygodnia w telegraficznym skrócie

28 kwietnia 2017, 12:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
The Residents
The Residents/Media
The Residents, Leepeck, JMSM, Kendrick Lamar, Salk ale i jak zwykle dobry polski jazz. Sprawdźcie wybór najciekawszych premier tygodnia.

Niezwykły zespół powrócił z nowym materiałem. Muzycy The Residents od ponad 40 lat ukrywający się pod maskami, najbardziej znane to te w kształcie gałek ocznych, wydali nową płytę, a w zasadzie koncept album. Wspominają na nim najgłośniejsze katastrofy kolejowe w Stanach Zjednoczonych na przełomie XIX i XX wieku, dokładając swoje awangardowe dźwięki. Niezwykły materiał, godny niezwykłego zespołu.

Leepeck, czyli Lipek, a właściwie Piotr Lipka debiutuje solo. Warszawski muzyk, wspierany tu m.in. przez Annę Łazowską na wokalu, Michała Mareckiego przy klawiszach oraz Piotra Czajera (gitary/banjo), gra trochę jakby dzieciństwo spędził na amerykańskim zadupiu, gdzie jedyną rozrywką była zużyta gitara i folkowe pieśni. "Borderline" nie wypełniają dźwięki w stylu Johnny’ego Casha (podobno Leepeck słuchał jego piosenek już jako dziecko), nie ma tu surowości i mroku mistrza. Ale jest melancholia, która powinna spodobać się fanom delikatnego folku.

Rytmicznie soulowo śpiewa, dokłada do tego dźwięki smyczków, momentami klimaty bluesowe i r’n’b. Amerykanin JMSN (czyli Jameson) powraca z nową, znakomitą płytą. Posłuchajcie singla "Where Do U Go", a przekonacie się, że delikatne, bujające dźwięki niekoniecznie oznaczają nudę.

"To Pimp a Butterfly" z 2015 i "untitled unmastered" z zeszłego roku wielu, łącznie ze mną, uważa za płyty niemal doskonałe. Najnowszy krążek Lamara też zbiera znakomite recenzje, bardzo dobrze się sprzedaje… ale do mnie nie przemawia. Ani dobrze punktujące współczesną Amerykę teksty, ani goście: James Blake, U2 czy Rihanna. Dla mnie Lamar dostał zadyszki.

Melancholia rodem z Islandii i poezja w onirycznym wokalu. SALK to kolejna solidna propozycja znad Wisły (dokładniej z Krakowa) dla fanów delikatnej elektroniki z pianinkiem.

Przypomnienie dokonań rockowych kapel z lat 80. Stalowy Bagaż nagrali swój album tuż przed wybuchem stanu wojennego. Ich hardrockowy materiał został odłożony na półkę. Teraz powraca zremasterowany i wzbogacony o dodatkowe nagrania (m.in. z Krzesimirem Dębskim na skrzypcach).
Album "Życie to teatr" rzeszowskiej grupy RSC był z kolei wcześniej dostępny tylko na kasecie magnetofonowej. Teraz ich mieszanka rocka z syntezatorami i skrzypkami powróciła na CD.

Kolejny zestaw reedycji albumów z kultowej jazzowej serii.  Wśród płyt jest chociażby fenomenalne "Heart" z końca lat 60 nagrane przez trio Włodzimierza Nahornego. Nahornemu towarzyszą tu: na kontrabasie Jacek Ostaszewski oraz Sergiusz Perkowski na perkusji. Późniejsze o kilka lat jest "Reminiscence" pokazujące fenomenalną wrażliwość tragicznie zmarłego pianisty Mieczysława Kosza. Pokazem mistrzostwa innego instrumentu, perkusji, jest z kolei "Drums Dream" Czesława Bartkowskiego z 1976 roku. Obok wymienionych ukazały się jeszcze "Krzysztof Sadowski and His Hammond Organ", "Bazaar" Jerzy Milian trio oraz "Carry On!" Jazz Carriers. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj