Przeciwnie - w komentarzach na Facebooku jeden z największych gwiazdorów polskiej sceny rap młodego pokolenia poszedł jeszcze dalej. "Część społeczności LGBT może pomyśleć, że to pod publikę, część anty-LGBT może mnie za to znienawidzić, ale mnie to je..e - to jest moje zdanie. Nie powinno się nikogo je...ć z powodu religii, orientacji seksualnej, sytuacji materialnej czy koloru skóry. Jeśli ktoś Tobie nie zrobił nic złego to się od niego odpier... To moje zdanie" - napisał Bedoes, nie przebierając w słowach.

Wsparł również adopcję dzieci przez pary jednopłciowe. "Gdyby ludzie nie szydzili z <dwóch ojców> czy <dwóch matek>, to jaki byłby problem? Jedynym problemem dziecka, które byłoby adoptowane przez parę homoseksualną, jest to, że będą z niego szydzić inni, a nie to, że rodzice będą chcieli z niego zrobić geja. Ja mam wy...ane w tematy polityczne, jestem przeciwko bezpodstawnej nienawiści. Nie jestem pacyfistą, bo zawsze stanę w obronie mojej rodziny, ale nie jestem fanem szydzenia ze słabszych, innych, różniących się ludzi. Każdy powinien mieć prawo do przeżycia życia w sposób, w jaki chce, jeśli nikogo przy tym nie krzywdzi" - oświadczył raper.